Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



Caritas w Kongo

CARITAS
 
Obok katechezy i liturgii, Caritas jest trzecim istotnym wymiarem życia chrześcijańskiego W dziedzinie Caritas Kościół w Kongo ma duże zasługi i to zwłaszcza w dziedzinach szkolnictwa i służby zdrowia. Do rewolucji 1963 r. całe szkolnictwo było prowadzone przez Kościół, również większość punktów opieki zdrowotnej. Aktualnie Kościół katolicki został wyparty z tych stref działalności, niestety, ze szkodą dla najuboższych, a z zyskiem dla najbogatszych.
 
Oficjalną strukturą w tej dziedzinie jest „CARITAS – CONGO” dawna „Pomoc Katolicka”.
 
„C a r i t a s – K o n g o”
 
            „Caritas – Kongo” jest organizmem pastoralnej pracy Kościoła w Kongu w zakresie – spraw socjalnych, oficjalnie zatwierdzonym przez Konferencję Episkopatu.
Oto kilka podstawowych dat z historii tego organizmu:
 
1954 r.           
  • Za początek „Caritasu” można uznać organizację „Pomoc Katolicka” (Secour Catholique), która w Kongo zajmowała się najbardziej potrzebującymi i kalekami (polio). Początkowo działała tylko w Brazzaville i Pointe – Noire.
1975 r.
  • Zmiana nazwy na „Caritas – Kongo”, podporządkowanie tego organu Konferencji Episkopatu. Podział na trzy sektory według istniejących diecezji.
1976 r.
  • Początek publikacji „A coeur et a cri” (kwartalnik). Początek budowy centrum dla polio w Pointe – Noire.
1977 r.
  • Intensywna działalność dla uchodźców z Kabindy.
1978 r.
  • Pomoc uchodźcom z Angoli – początek tzw. „mikrorealizacji” czyli częściowe finansowanie małych projektów po parafiach.
  • Zorganizowanie ogólnokrajowego seminarium o problematyce rolniczej.
  • Liczne kontakty z międzynarodowymi organizacjami charytatywnymi.
1979 r.
  • Uczestniczenie w Ogólnym Zgromadzeniu „Caritas Internationalis”.
1980 r.
  • Seminaria o tematyce rolniczej i pomocy dla kalek.
1981 r.
  • Organizowanie dni refleksji dla chrześcijan po parafiach.
1982 r.
  • Otwarcie Centrum dla polio w Owando.
  • Budowa Centrum dla polio w Gamboma.
  • Praca wśród uchodźców z Kabindy.
  • Kontakty z Ambasadorami USA i Kanady celem usprawnienia pracy Caritas Kongo
  • Przybycie nowych animatorów dla rolnictwa, głównie dla północy.
 
Jak można wywnioskować z owego skrótowego zakresu historycznego, akcja Caritas Kongo idzie w dwóch kierunkach. Animacja i koordynacja charytatywnej działalności chrześcijańskiej. Struktury Caritas Kongo są zdeterminowane przez samą strukturę Caritas jak i przez krajowe realia. Za podstawową komórkę działalności przyjmuje się diecezję. Celem lepszej koordynacji powołano różnego typu struktury jak:
      - rada administracyjna,
      - dwie stałe komisje
      a) - projektów (o charakterze konsultatywnym)
      b) – krajowy Komitet Centrum Polio.
 
Ponadto utworzono różne działy, aktualnie 5 sektorów: prasa, uchodźcy, animacja i rozwój rolnictwa, leki.
Caritas Kongo napotyka na znaczne trudności. Oto niektóre z nich: brak pomieszczeń dla biur, problem z transportem, brak pomieszczeń dla przyjeżdżających kooperantów, brak personelu.
 
Wspomniany kwartalnik „A coeur et cri” staje się cennym narzędziem koordynacji charytatywnej działalności. Podaje się pewną „teologię Caritasu”, wymienia się doświadczenia pracy charytatywnej po parafiach, sygnalizuje się nowe projekty itp.
 
Specjalnie delikatną działalnością jest kwestia uchodźców. Wiadomo, że idzie o związek z polityką. Afryka liczy najwięcej uchodźców politycznych ze wszystkich kontynentów. W Kongo idzie zwłaszcza o uchodźców z Angoli, Czadu, Środkowej Afryki, Zairu. Najwięcej jest ich z Angoli. „Caritas – Kongo” nie może zająć się, nie może pomóc żadnym uchodźcom, jeśli ci nie są oficjalnie uznani za takich przez wyspecjalizowane organizacje ONZ. Tu często kwitnie biurokracja, przesadne kalkulowanie.
 
Aktywną działalność „Caritas Kongo” rozwija w zakresie rolnictwa. Jest to sektor o podstawowym znaczeniu dla gospodarczego rozwoju kraju i bardzo zaniedbany.
 
Największe zasługi „Caritas Kongo” ma na polu walki z polio. Tysiące dzieci i młodzieży zostało „wyprostowanych”, podniesionych z pozycji „na czworakach” do pozycji pionowej. Kilka osób, jak brat Teofan czy siostra Scholastyka, s. Klotylda są przykładem bezgranicznego poświęcenia w tej dziadzinie. Są to osoby tak sławne, jak Matka Teresa, ale w Kongo bardziej znane niż ta ostatnia. Samo to zagadnienie wymagałoby dokładniejszego opracowania, by pokazać realia i skuteczne zaangażowanie się Kościoła dla najbiedniejszych.
 
„Caritas” w parafii Jezusa Zmartwychwstałego
 
W parafii tej, działalność charytatywna zapewniona jest przez Siostry zakonne ze Zgromadzenia św. Wincentego a Paulo (Szarytki). Siostry pracują także poza parafią. Na terenie parafii rozwijają działalność zwalczającą analfabetyzm dzieci i młodzieży mającej trudności finansowe lub adaptacyjne ze szkołą podstawową. Szkoła prowadzi też kursy dla dorosłych, głównie kobiet w zakresie nauki czytania i pisania. Od roku szkoła ta, która cieszy się dużym powodzeniem, została przeniesiona do nowych pomieszczeń, dzięki pomocy finansowej RFN. Ilość uczniów w poszczególnych ostatnich latach wynosiła 250, 350, 400 osób.
 
W parafii znajduje się mały dom starców, który jest od kilku lat pod całkowitą opieką parafii. Liczy 8 – 10 starców, którym trzeba praktycznie wszystko zapewnić. Opiekę duszpasterską sprawują księża. Wydawać by się mogło, że cóż to jest taki dom starców, w którym jest tylko 8 – 10 osób. Nie jest to takie proste, gdy trzeba tymi ludźmi zajmować się w sposób ciągły, np. obłożnie chorym, któremu trzeba zapewnić jedzenie i leki, i codzienną opiekę. Gdzie szukać środków?
Umarł np. muzułmanin z Afryki Środkowej, z braku rodziny nie ma kto się zająć pogrzebem, co stanowi nie lada problem dla każdego Afrykańczyka. Żona zmarłego siedzi na ziemi patrząc na mnie smutnymi oczyma, nie podaje ręki, milczeniem pyta, kiedy będzie pogrzeb A pochowanie kosztuje 30.000 cfa (= 100$). Zmarły leży zatem w lodówce szpitalnej od miesiąca, czekając aż większa grupa takich przypadków się znajdzie, by ich w tajemnicy przed innymi pochować gdzieś we wspólnej fosie.
Dziesięciu osobom zapewnić jedzenie jest też nie łatwym problemem, gdy się zważy, że ceny jedzenia miejscowego w Brazzaville są wysokie, a produktów europejskich 2-3 razy droższe niż w Paryżu. Trzeba się zatem zamieniać w żebraków w imieniu tych samotnych, bo ci nawet siły do żebrania nie mają. Oficjalna organizacja „Caritas” jest przeciążona.
 
Wspomaga się także Zakład Psychiatryczny przez przygotowanie jedzenia dla chorych. Choroby psychiczne w Kongo to osobne zagadnienie, bardzo szerokie i ciekawe od strony przyczyn, Najczęściej podaje się tu zbyt gwałtowne spięcia dwóch kultur – nowoczesnego Zachodu z tradycją Afryki.
Jedna z grup kobiet w parafii przygotowuje od czasu do czasu jedzenie dla chorych, lub idzie do różnych prac na terenie szpitala.
 
Osobną dziadziną jest opieka nad kalekimi dziećmi (polio), starcami, wdowami. Wdowa w Kongo, to nie wdowa w Europie. Nieludzkie jej traktowanie jest prawie „nie do wyobrażenia” dla ludzi z Europy.
 
Trzeba być wrażliwym na te wypadki. Widząc pełzające na czworakach dziecko czy starszego, trzeba zatrzymać się, spytać skąd przyszedł i próbować mu pomóc. Często, zwłaszcza młodym, można jeszcze wiele pomóc, np. wyprostować sylwetkę przez operację, aby dany człowiek mógł chodzić o kulach. Kupuje się także wózki dla nich, próbując zapewnić im resocjalizację.
Odwiedzanie chorych, niedołężnych w parafii to też ważne zadanie zarówno dla sióstr jak i księży.
 
Ks. Józef Ziobroń
Kongo Brazzaville
Głoście Ewangelię 3(1983), s. 37-41.