Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



Dzieło Misyjne Dziełem Serca Jezusowego - (Posłanie misjonarzy)

Misjonarze, to ludzie wyznaczeni do dzieła ewangelizacji narodów i posłani przez Kościół. Wyjazd na misje nie jest sprawą prywatną, ale przedsięwzięciem Kościoła. Pasterz Kościoła tarnowskiego, Arcybiskup Jerzy Ablewicz, wyznaczył do dzieła misyjnego trzech kapłanów: ks. Marka Muszyńskiego do Bangui w Republice Środkowoafrykańskiej, ks. Piotra Świdra do Brazzaville w Kongo i ks. Jana Czubę do Minduoli również w Kongo.

Trzej kapłani przygotowywali się przez rok w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Pod koniec tego przygotowania, nadszedł czas posłania uroczystego i liturgicznego nowych misjonarzy. Miało ono miejsce w parafii Najświętszej Maryi Panny w Gorlicach, skąd pochodzi ks. Marek Muszyński, 2 czerwca br. w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa.

O wiele wcześniej, przed wyznaczoną godz. 18:00, parafianie wypełnili piękny kościół w oczekiwaniu na przyjazd Księdza Arcybiskupa. Proboszcz, ks. prałat Bronisław Ryba, w otoczeniu licznych kapłanów, wyszedł przed bramę kościoła, aby procesjonalnie wprowadzić Arcypasterza. W kościele miało miejsce uroczyste powitanie Księdza Arcybiskupa połączone z programem artystycznym w wykonaniu miejscowej młodzieży. Była to refleksja religijna nad tajemnicą misyjnego powołania i posłania. W słowie powitalnym ks. prałat B. Ryba poprosił również Księdza Arcybiskupa o poświęcenie nowego ołtarza z obrazem Pana Jezusa Miłosiernego, który stanowi dopełnienie pięknego wystroju całego kościoła.  

W uroczystości posłania nowych misjonarzy wzięli udział misjonarze przebywający aktualnie na urlopie w Ojczyźnie: ks. Stefan Wal, proboszcz misji Ngo-Mpouyu w Kongo, dziekan i delegat biskupi dla tamtejszego region, ks. dr Józef Ziobroń, proboszcz parafii św. Antoniego w Bangui, do której udaje się ks. Marek Muszyński, ks. Jan Kudłacz z Divénié w Kongo, ks. Andrzej Kurek z Loulombo w Kongo, ks. Józef Kordek z Gamboma w Kongo i ks. Józef Smoleń, który pracował 10 lat w Mindouli również w Kongo. Wszyscy misjonarze koncelebrowali Mszę św. wraz z nowymi misjonarzami, a koncelebrze przewodniczył miejscowy rodak ks. Marek Muszyński.

„Dzieło misyjne jest dziełem Serca Jezusowego” powiedział Ksiądz Arcybiskup w swoim kazaniu. Serce Jezusa jest objawieniem Bożego planu miłości. Misjonarze idą na cały świat aby ukazywać ludziom miłość Bożą i w ten sposób kontynuować misję Dobrego Pasterza: „Ja sam będę pasł moje owce... zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą mocno będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie” (Ez 34,16).

Chrystus, Dobry Pasterz swoim Apostołom, biskupom i kapłanom dał nakaz misyjny: „Dana mi jest wszelka władza... nauczajcie wszystkie narody.” Misje nie są pozostawione do woli, to nasz podstawowy obowiązek, wynikający z nakazu Chrystusa. „Dzisiaj uroczystość niezwykła – mówił dalej Ksiądz Arcybiskup – żegnamy naszych trzech misjonarzy, którzy nie znają jeszcze Afryki. Jeszcze trochę poduczą się francuskiego w Paryżu i pojadą do Konga. To jest uroczystość, która posiada specjalną wymowę, bo w tej chwili w jakiś szczególny sposób urzeczywistnia się Boży plan. My ich żegnamy nie przypadkiem. Pan Jezus kiedyś przyjął w nocy faryzeusza Nikodema /.../ Chrystus Pan przedstawił Nikodemowi jaki ma plan: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego posłał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał żywot wieczny”. To jest plan Chrystusa. To jest plan Boży: Syna swego posłał, a w tym Synie posyła poprzez wieki kapłanów misjonarzy, aby każdy kto uwierzy w Chrystusa nie zginął. A naszym świętym obowiązkiem jest Chrystusowi pomóc, współpracować z Chrystusem, aby nikt nie zginął. I dlatego biskup jest zobowiązany posyłać misjonarzy, jeśli tylko może, dlatego Wy, moi Drodzy, jesteście obowiązani dać taki wkład na jaki Was stać – przede wszystkim wkład modlitwy, ale także wkład materialny w to wielkie dzieło misyjne”.

Praca misyjna jest trudna, zwłaszcza w Afryce, na której tak bardzo zależy Ojcu Świętemu. Tę myśl, ilustrowaną osobistymi wspomnieniami z wizyty duszpasterskiej przed laty w Afryce, Ksiądz Arcybiskup wyraził w formie życzenia i polecenia dla młodych misjonarzy: „Gdy opuszczałem Afrykę /.../ powiedziałem moim misjonarzom: musicie się nauczyć kochać ludzi z zamkniętymi oczami”.

Na zakończenie Ksiądz Arcybiskup powiedział: „to co się dzieje dzisiaj, to jest nic innego jak Boży plan. Ja się cieszę, że ten plan Boży realizują nasi misjonarze. Jest ich bardzo dużo w Afryce. Ojciec Święty, gdy jechał do Zairu, do Konga belgijskiego, sam zadecydował przejechać przez rzekę Kongo do Brazzaville. Powiedział wtedy: „Są tam misjonarze z mojej metropolii, ja ich chcę zobaczyć”. Cieszę się, że Ci nasi misjonarze mimo trudności trwają, trwają przy kapłaństwie, trwają w swoim powołaniu misyjnym. Cieszę się tym, że towarzyszy im uznanie nie tylko Murzynów, ale również Białych. Raduję się z tego i raduję się, że idą nowi. Chociaż – jako biskupowi – towarzyszą mi zawsze wtedy, gdy posyłam misjonarzy, mieszane uczucia: z jednej uczucia radości, że idą pokazywać ludziom miłość Bożą, ludziom, którzy tej miłości nie poznali, z drugiej strony lęk o nich.  

Moi Drodzy! Niech w tym wszystkim ożywia nas świadomość, że jesteśmy współpracownikami Boga w realizowaniu Jego planu. A Wam drodzy trzej Misjonarze, którzy macie wnet znaleźć się w Afryce, życzę abyście zawsze mieli szczęście płynące z tej świadomości, że współpracujecie z Chrystusem – pierwszym Arcypasterzem, pierwszym Misjonarzem. Niech ta świadomość, że po prostu ręce wasze są przedłużeniem rąk Chrystusa, będzie dla Was źródłem radości nawet wśród smutku, źródłem uśmiechu nawet wśród łez, źródłem szczęścia nawet wtedy, gdy będziecie przeżywać to, co świat zwykł nazywać nieszczęściem. I ufam, że tak będzie. Bo właśnie Chrystus tak człowieka stworzył, że on staje się szczęśliwy nie tyle przez urzeczywistnianie swoich planów życiowych, ile przede wszystkim przez urzeczywistnianie tego planu, który Bóg ma w stosunku do nas.  

Obyśmy byli współpracownikami Boga w tym wielkim dziele misyjnym. Gdy będziemy patrzeć tutaj w kościele na promienie tryskające z Serca Jezusowego dla wszystkich pobudzajmy się, aby uczynić wszystko, by blask tych promieni dotarł do wszystkich dusz na całym świecie”.

Po kazaniu Ksiądz Arcybiskup udał się procesjonalnie, w otoczeniu księży koncelebrujących Mszę św., do ołtarza poświęconego Panu Jezusowi Miłosiernemu i dokonał poświęcenia obrazu i ołtarza. Natomiast po zakończeniu Mszy św. przed rozesłaniem Ksiądz Arcybiskup przypomniał teologię rozesłania, poświęcił krzyże misyjne i wręczył je nowym misjonarzom mówiąc: „Ukochani bracia! Chrystus Was wybrał i posyła Was, abyście szli i owoc przynieśli, i aby owoc wasz trwał. Idźcie więc i bądźcie Jego świadkami na afrykańskiej ziemi. Pracujcie w Winnicy Pańskiej, aby przed światłością i mocą Ewangelii ustępowały ciemności grzechu i niewiary a Serce Jezusowe, królowało w sercach ludzi”.

Po uroczystym wystawieniu Najświętszego Sakramentu w monstrancji i odmówieniu litanii do Serca Jezusowego podziękował Księdzu Arcybiskupowi przedstawiciel misjonarzy, ks. Marek Muszyński. Zwracając się do ks. prałata Proboszcza, do obecnych misjonarzy i innych kapłanów, do wiernych, dla wszystkich przekazał słowa wdzięczności i wszystkich prosił o modlitwę, i współpracę w dziele misyjnym.  

Nowi misjonarze wyjeżdżają na misje nie z własnej tylko inicjatywy, ale są wyznaczeni do dzieła i posłani przez Kościół tarnowski w osobie jego Biskupa. Z tym posłaniem łączy się obowiązek naszej współpracy z nimi, bo oni idą pełnić zadanie głoszenia Ewangelii narodom niejako w naszym imieniu, w imieniu wszystkich wiernych Kościoła tarnowskiego. Wspólnie trzeba nam zatem podejmować nasze Diecezjalne Dzieło Misyjne.  

ks. Antoni Kmiecik,
Głoście Ewangelię 2-3 (1989) s.3-7.