Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



40 lat obecności księży tarnowskich w Kongo-Brazzaville

 Historia bogata w osoby i lata  

Historia obecności księży tarnowskich na kongijskiej ziemi tak się ułożyła, że pośród pierwszych trzech parafii (na północy i w stolicy Konga), które zostały powierzone ich duszpasterskiej pieczy jako placówki-probostwa (nie jest tu więc brana pod uwagę druga chronologicznie objęta parafia katedralna w Owando, gdzie tarnowscy księża pracowali jako wikariusze), do Wielkanocy 2013 r. były w ich duszpasterskiej pieczy. Różnica jest tylko ta, że w tamtym czasie prowadzili je inni kapłani. W ostatnich latach aż do obecnego momentu historii, gdy obchodzimy 40-lecie, pracują oni czy pracowali z miejscowymi księżmi jako wikariuszami. Również ostatnia placówka, założona na południu kraju, rozwija się i – jakby w jednym bloku z tymi trzema – dołącza do pozostałych, gdzie został pozostawiony ślad misyjnego zapału tarnowskich fideidonistów. W tych czterech parafiach, jak również w pozostałych piętnastu wymienionych poniżej, dokonało się wielkie dzieło ewangelizacji oraz praca na rzecz promocji ludzkiej prowadzone przez księży z diecezji tarnowskiej.
 
W roku 1988, gdy obchodziliśmy 15-lecie wyjazdu pierwszych misjonarzy, w Kongo-Brazzaville pracowało aż 19 tarnowskich kapłanów. Na dziewięć Kościołów partykularnych istniejących obecnie w Kongu, sześć swoją obecnością i pracą  ewangelizacyjną naznaczyli nasi kapłani. Samodzielnych placówek objętych obecnością i działalnością tarnowskich fideidonistów od początku ich obecności do dnia dzisiejszego było 19. Są to: Oyo, Gamboma, Brazzaville, Louvakou, Kibangou, Mindouli, Loulombo, Loubomo, Mbanza-Nganga, Nkayi, Divenié, Nyanga, Kimongo, Mbinda, Missafou, Owando, Ouesso, Mpouya i Ngo.
 
Wyrazem troski biskupów tarnowskich o diecezjalnych misjonarzy, były odwiedziny na Czarnym Lądzie. Na przełomie 1978 i 1979 roku naszych kapłanów odwiedził bp Jerzy Ablewicz, w 1994 roku bp Józef Życiński, a w 2008 roku bp Wiktor Skworc. 
 
1. Pierwsza misja w Oyo 
 
Ta placówka, w diecezji Owando, pw. Matki Bożej Wniebowziętej, która stanowi kontynuację starej misji św. Radegondy w Tchambico, oddalonej do Oyo okolo 10 km, od 40 lat znajdowała się w rękach księży tarnowskich, kiedy do Oyow 1973 roku przybyli pierwsi trzej nasi fideidoniści. Po Wielkanocy 2013 r. brak w niej księdza tarnowskiego. Od 1987 do Wielkanocy 2013 roku pracował tu ks. Józef Piszczek, od 1993 roku jako proboszcz.[1] Zmarł on nagłą śmiercią w Oyo w dniu 2 kwietnia 2013 r. i tam opodal kościoła został pogrzebany. W pogrzebie wzięło udział siedmiu biskupów Kościoła w Kongu, ponad stu księży i kilka tysięcy wiernych. Początkowo „wielka misja  Oyo” miała powierzchnię około 10 tys. km2, a misjonarze obsługiwali 20 kaplic w wioskach, które zamieszkiwało około 40 tys. ludności. W roku 1999 misja obchodziła 100-lecie swego istnienia.
 
Parafia, jako jeden z pierwszych darów od diecezji tarnowskiej, otrzymała już w latach siedemdziesiątych tabernakulum, w 1993 roku trzy stukilogramowe dzwony („Św. Józef”, „Św. Stanisław” i „Św. Jerzy”). Z funduszu kolędników misyjnych 2005 roku diecezja tarnowska przekazała również 10 tys. euro na budowę studni głębinowej.
 
W roku 2006 po raz pierwszy w parafii Oyo miały miejsce święcenia kapłańskie, które przyjęli między innymi dwaj tamtejsi ziomkowie. Jest to, w jakimś stopniu, owoc pracy tarnowskich misjonarzy.
 
Dziełem ks. Józefa jest budowa pięciu budynków szkoły katolickiej dla 250 dzieci i młodzieży (ostatni – college, sfinansowała zarówno diecezja tarnowska, która z ofiar zebranych przez kolędników misyjnych w 2002 roku przekazała 30 tys. euro, jak i parafia Tylmanowa, ze środków zbieranych podczas festynów parafialnych).
 
Wraz z siostrami zorganizował przedszkole. Wybudował też bibliotekę i sale parafialne. Rozbudował również kościół w Oyo i dobudował wieżę, postawił grotę Matki Bożej, ołtarz polowy, dedykując go misjonarzowi tarnowskiemu zamordowanemu w Kongo – ks. Janowi Czubie, zaczął organizować drugą oyowską parafię jako votum za 40-letnią pracę tarnowskich misjonarzy fidei donum w Kongo. Wybudował też wiele kaplic w terenie objętym duszpasterską troską. Do pracy w parafii w 2006 r. otrzymał samochód zakupiony przez rodzimą diecezję.  
 
2. Druga misja w Gamboma 
 
Nasi misjonarze prowadzą misję w Gamboma od 1974 roku[2]. To miasteczko położone 100 km od Oyo, w dniu 22 lutego 2013 roku stało się stolicą nowej diecezji. Obowiązki proboszcza od 1 października 2006 roku pełni tu ks. Tomasz Kania. Parafia w Gamboma pw. św. Piusa X ma na swym terenie obecnie 15 kaplic. Na całym jej obszarze mieszka około 65 tys. mieszkańców, z których około 9 tys. to katolicy. Warto dodać, że w czasie pracy tarnowskich misjonarzy parafia została kilkakrotnie podzielona i wydzielono z niej nowe parafie: Ngo, Mpouya i Ongogni. Pracują w nich księża kongijscy. Do erygowania parafii przygotowane są już kolejne dwie wspólnoty Mossende i Makotimpoko, które zamieszkuje około 1000 ochrzczonych.
 
Również i ta parafia otrzymała z diecezji tarnowskiej znaczne dary. Podobnie jak Oyo cieszy się tabernakulum z Tarnowa. Wśród wielu dzieł dokonanych na terenie misji Gamboma, na szczególną uwagę zasługuje wybudowane w latach 2001-2003 Collège Catholique czyli katolicka szkoła ponadpodstawowa, która w rankingu krajowym w swojej kategorii w roku 2006 odniosła sukces zajmując pierwsze miejsce. Jej budowniczym był ks. Józef Kordek. Dokończenia budowy szkoły gimnazjalnej dokonał ks. Tomasz Kania. W roku 2004 rozbudowana została również katolicka szkoła podstawowa, a następny projekt objął budowę przedszkola. Kolejnym darem dla misji w Gamboma jest studnia głębinowa. Te przedsięwzięcia finansowe (ponad 327 tys. zł) pochodziły z funduszu kolędników misyjnych z okresu Bożego Narodzenia 2004, 2005, 2007, 2008 i 2009 roku.
 
W październiku 2010 roku inaugurowano pierwsza klasę Katolickiego Liceum, które jest jedyną taką placówką na północy kraju. W marcu 2010 roku Dyrekcja Szkoły otrzymała list gratulacyjny z ramienia Komisji Episkopatu Konga ds. Edukacji Katolickiej, wyrażający uznanie za całokształt wysiłków. Parafia w roku 1998 i 2005 otrzymała samochody – terenowe toyoty.
 
Parafia cieszy się licznymi powołaniami. Pochodzi z niej 12 dwunastu księży  i dwie siostry zakonne, w tym jedna józefitka. 
 
3. Trzecia placówka – parafia w stolicy Republiki Konga 
 
W Brazzaville, które jest jednocześnie stolicą kraju i diecezji,[3] nieprzerwanie od 1976 roku tarnowscy księża diecezjalni prowadzą parafię pw. Jezusa Zmartwychwstałego i Miłosierdzia Bożego. Drugi człon jej wezwania został dołączony niedawno, bo w Niedzielę Miłosierdzia w 2008 roku. Parafię tę powierzył im, zamordowany rok później, kardynał Emil Biayenda. Pierwszym proboszczem z tarnowskiej diecezji był ks. Józef Ziobroń (1976-1986), a obecnie, od ponad 15 lat (od 1997) jest ks. Bogdan Piotrowski. Pracowali tu również księża: Stanisław Pawłowski (1976-1977), Stanisław Jeż (1977-1979), Ryszard Wąsik (1980-1983), Jan Malicki (1983-1988), Wojciech Mach (1986-1998, proboszcz), Piotr Świder (1989-1997).
 
Obecnie kościół ma około 900 miejsc siedzących. W niedzielę na kilka mszy przybywa doń około 3,5 tys. wiernych. Corocznie rozdawanych jest około 150 tys. komunii św. Ewenementem jest to, że każdego dnia w mszy św. porannej uczestniczy minimum 400 osób, a wyznaczane kolejne grupy angażują się bardzo aktywnie w liturgię słowa i animację śpiewu.
 
Owocem troski naszych księży jest też to, że kościół przed trzydziestoma laty został wyposażony w tabernaculum z Tarnowa i mozaikę porcelanową z Łysej Góry. W ołtarzu kościoła znajdują się relikwie bł. Karoliny Kózkówny i bł. Jana Pawła II. Jedna z sal katechetycznych nosi imię naszej błogosławionej. Dzwon i nagłośnienie zostały sfinansowane z ofiar diecezjan Kościoła tarnowskiego. Ks. Bogdan z rodzimej diecezji otrzymał też dwa samochody (w roku 2000 i 2007). Również prezentem naszej diecezji dla parafii w Brazzaville jest przerobienie sal na potrzeby centrum formacji komputerowej. Trzeba też dodać, że w dniu 25 maja 2007 roku miało miejsce otwarcie przez polskiego ambasadora rezydującego po drugiej stronie rzeki Kongo w Kinszasie (Dem. Republika Konga), biblioteki, centrum medycznego i dużej sali w parafii, sfinansowane przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Koszt przedsięwzięcia wyniósł 36 tys. USD.
 
Parafia od 2009 roku realizuje projekty finansowane z ofiar kolędników misyjnych, z których każdy opiewa na kilka tysięcy euro. Każdego roku projekt dotyczy formacji katechistów oraz  dzieci z grupy Yambote, przeżywających swą formację podczas turnusu wakacyjnego na wyjeździe (nazwalibyśmy to naszą „oazą”).
 
Parafia była i jest miejscem zatrzymywania się tarnowskich kapłanów, którzy przybywają w różnych sprawach do stolicy. Służy więc w jakiś sposób wszystkim księżom tarnowskim. 
 
4. Najmłodsza „tarnowska” parafia na południu Republiki Konga 
 
Czwartą parafią „tarnowską” w Republice Konga jest Louvakou (od 24 maja 2013 r. w nowo utworzonej diecezji Dolisie, dawna diecezja Nkayi).[4]  Proboszczem w niej jest ks. Marian Pazdan, który po pięcioletniej przerwie spędzonej w Kościele belgijskim, powrócił do Konga po wojnie domowej w 2002 roku. Na pierwsze dwa lata powrócił do Nyanga, skąd wyjechał w październiku 1997 roku w obliczu wspomnianej, narastającej wojny. Misję zastał zniszczoną zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Po jej odnowieniu zewnętrznym i religijnym, zostawił ją miejscowym księżom, a sam przeniósł się na początku października 2004 do Kibangou. Tu rozbudował kościół, wybudował od podstaw nową plebanię, jak też postawił „Inzo ya luzolo” (dom miłości), czyli dom dla prowadzenia różnego rodzaju duszpasterstwa z dziećmi. Sfinansowany on został (niemal 108 tys. zł) z akcji kolędników misyjnych z okresu Bożego Narodzenia 2004 roku. Jest to projekt ewangelizacyjny i socjalno-charytatywny. W tym domu dzieci poznają Chrystusa i Jego Ewangelię, przygotowując się poprzez katechizację do chrztu św. i do innych sakramentów świętych. W Louvakou ks. Marian pracuje od 2007 roku i buduje tu duże sanktuarium Bożego Miłosierdzia, opierając się finansowo w dużej mierze na ofiarach pochodzących z diecezji tarnowskiej. Choć poświęcenie sanktuarium zaplanowane jest na kwiecień 2014, to już funkcjonuje i przybywają do niego pielgrzymki. W Niedzielę Miłosierdzia 2012 roku na uroczystości, którym przewodniczył nuncjusz apostolski (Jan Romeo Pawłowski – Polak), przybyło ponad tysiąc pielgrzymów, a do bractwa miłosierdzia zostało przyjęte kilkadziesiąt osób. W samym Louvakou, podobnie jak w Kibangou, zrealizował projekt kolędników misyjnych czyli dom dla dzieci „Inzo ya kilengi” (dom radości). W okresie od 2002 do 2013 roku otrzymał od Kościoła tarnowskiego trzy samochody.
 
Ksiądz Marian jest jedynym Europejczykiem w diecezji, która, jak całe południe, jest bardzo katolicka. Jest więc, jak to powtarza jego biskup, „znakiem Kościoła powszechnego”. 
 
5. Dar z siebie nie cofający się przed śmiercią 
 
Obecność i praca księży tarnowskich w Kongu-Brazzaville przez 40 lat to ogrom dobra pozostawionego i przekazywanego tam pod postacią ewangelizacji i działania na rzecz promocji człowieka. Wzrost liczby ochrzczonych, większa świadomość religijna wiernych, wybudowane kościoły, kaplice i szkoły, a także księgarnie, apteki i różnej użyteczności domy, podejmowane dzieła charytatywne – świadczą o tym same za siebie. Jednak złożona tam ofiara męczeńskiej krwi naszego rodaka, przewyższa wszystkie dary, których autorami byli i są księża z Tarnowa. Tę ofiarę złożył w dniu 27 października 1998 roku ksiądz Jan Czuba.
 
Jego śmierć, jak pisał wówczas w swoim komunikacie biskup tarnowski Wiktor, jest „dopełnieniem ofiarnej, 25-letniej pracy kapłanów tarnowskich na misjach w Kongu”. Jest jednocześnie „gwarancją mocy Ducha Świętego dla tych, którzy z tarnowskiej diecezji znów zostaną posłani” – jak to określił ks. Antoni Kmiecik, którego dziesiątą rocznicę śmierci będziemy obchodzić w tym roku. Jest też wyzwaniem do podjęcia autentycznego zapału misyjnego, który w radykalny sposób ukazał w sobie zamordowany ksiądz Jan. W kadrze historii wyznaczonej przez 40 lat ofiarnej posługi, postać księdza Jana Czuby, jedynego polskiego misjonarza-męczennika fideidonisty, jawi się jako ścięty kwiat, który jest wyzwaniem nie tylko dla Kościoła tarnowskiego, ale i całej wspólnoty Kościoła lokalnego w Polsce. Zaprasza bowiem ten Kościół do złożenia daru wiary dla całego Kościoła powszechnego.
 
Ks. Krzysztof Czermak
 
 
 
 

 


[1] Wcześniej wikariuszami i proboszczami byli ks. Stanisław Jeż (1973-1977), ks. Stanisław Łacny (1973-1979), ks. Andrzej Piotrowski (1973-1974), ks. Wojciech Mach (1977-1986, wcześniej 1973-1977 pracował w Owando), a po nim proboszczem był ks. Stanisław Pawłowski (1986-1993, w Oyo od 1979 roku, wcześniej 1977-1979 pracował w Owando). Wikariuszem był tu również po zakończeniu posługi w Owando (IX 1983-IX 1984) ks. Bronisław Rosiek (IX 1984- IX 1987), skąd przeszedł do Ngo (IX 1987 –III 1996), a zakończył swój pobyt w Owando (III 1996-VI 1997).Pracowali tu również: ks. Jan Betlej (1990-1992), ks. Józef Kiwior (1992-1997) oraz ks. Tomasz Atłas (2002-2004).
[2] Aż 22 lata spędził w tej misji ks. Józef Kordek, z czego ponad 19 lat (24 V 1987 – 1 X 2006 r.) jako proboszcz. Wcześniej był tu wikariuszem (17 X1984 – 24 V1987), swoją pracę misyjną zaczął w Owando (IX 1983 – 17 X 1984). Pracował tu wcześniej jako proboszcz ks. Andrzej Piotrowski (1974-1979), jako wikariusz i proboszcz ks. Stefan Wal (1974-1986), który przybył tu z Owando (VII-VIII 1974), później pracował w Ngo z dojazdem do Mpuya (1986-1988), a następnie w Mpuya (1988-1998). Również wikariuszem i proboszczem w Gamboma był ks. Bronisław Puchała (1980-1988), który przybył tu po roku pracy w Owando (1979-1980). Wikariuszami byli również: ks. Stanisław Boroń (1988-1991) i ks. Jan Betlej (1992-1999), z przerwą (1997-1998) w Kamerunie.
[3] W tej diecezji, z której w 1978 roku wydzielono diecezję Kinkala, pracował też ks. Kazimierz Nowak: w Mindouli, do którego należały Loulombo, Missafu, Kinkembo (1977-1980), w Kibouende (1980-1982) oraz w Mbanza Nganga (1982-1990).
[4] W tej diecezji w parafiach: Nkayi, Divénié, Nyanga, pracował również ks. Jan Kudłacz (1985-1996), ks. Jan Piotrowski w Loubomo (1985-1990) i w Kimongo (1990-1991), oraz ks. Józef Kiwior w Loubomo, Mbinda, Kimongo (1988-1992). W drugiej diecezji na południu Konga Kinkala (została wydzielona z Brazzaville w 1978 roku), pracowali ks. Stanisław Łacny w Mindouli (1979-1998), ks. Józef Smoleń w Mindouli (1979-1989) i w Loulombo (1990-1994), ks. Augustyn Gurgul w Mindouli (1979-1984) i Loulombo (1984-1989), ks. Ryszard Wąsik (1979-1980), ks. Andrzej Kurek w Kibuendé ex Baratier, Mindouli, Loulombo (1983-1992), ks. Jan Czuba w Mindouli (1989-1992) i w Loulombo (1992-1998), ks. Bogdan Piotrowski w Mindouli, Loulombo, Missafou (1990-1998) oraz ks. Kazimierz Nowak (patrz przypis 20).