Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



Zaangażowanie misyjne diecezji tarnowskiej w kontekście 50-lecia Fidei Donum

II. Regularne posyłanie misjonarzy – odpowiedź trwająca 35 lat
 
Posłanie pierwszych misjonarzy do Konga-Brazzaville otworzyło stałą drogę dzielenia się darem wiary przez Kościół tarnowski, zgodnie z synodalną deklaracją: „Ad imagiem Ecclesiae universalis”. W Synodzie Kościoła tarnowskiego znajdujemy zapis, że Kościół tarnowski pragnie być wiernym obrazem Kościoła powszechnego – ze swej natury misyjnego – przez posyłanie misjonarzy.[1]
 
1. Kongo-Brazzaville krajem „eksperymentu tarnowskiego”
 
Fakt wyjazdu pierwszych fideidonistów przyczynił się niewątpliwie do rozwoju świadomości misyjnej w Kościele tarnowskim i do decyzji o wyjazdach następnych kapłanów. Właśnie pod wpływem zgłoszeń, a potem wyjazdu pierwszych misjonarzy, na misje zgłosił się kolejny kapłan, którym był ks. Stefan Wal. Dołączył on do pierwszej czwórki już w 1974 roku.
 
W perspektywie kolejnych zgłoszeń „eksperyment tarnowski” mógł być bez przeszkód realizowany. Polegał on na systematycznej, zorganizowanej i odpowiedzialnej trosce Kościoła tarnowskiego, o jeden konkretny kraj afrykański, którym było Kongo-Brazzaville. Biskup Jerzy Ablewicz, za wielkimi wyjątkami, posyłał na pracę misyjną po dwóch, po trzech, a nawet po czterech kapłanów. W 1976 roku wyjechało dwóch fideidonistów: ks. Józef Ziobroń i ks. Stanisław Pawłowski, w 1977[2] ks. Kazimierz Nowak, a w 1979 roku księża: Ryszard Wąsik, Augustyn Gurgul, Bronisław Puchała i Józef Smoleń. Później, po czteroletniej przerwie do Konga dotarło kolejnych czterech kapłanów: Jan Malicki, Andrzej Kurek, Józef Kordek i Bronisław Rosiek, a w 1985 roku trzech: Jan Kudłacz, Marian Pazdan i Jan Piotrowski. Dwa lata później dołączył ks. Józef Piszczek, a w następnym roku księża Józef Kiwior i Stanisław Boroń. W 1989 roku na pracę misyjną wyjechali księża: Jan Czuba i Piotr Świder. Po nich, w następnym roku dotarło dwóch kapłanów. Byli to ks. Jan Betlej i ks. Bogdan Piotrowski. Później miała miejsce długa przerwa i w 2002 roku jako ostatni z księży tarnowskich dołączyło do Konga dwóch księży, którzy uzupełnili szczupły już wtedy personel fideidonistów tarnowskich. Byli to ks. Tomasz Atłas i ks. Tomasz Kania. W tym samym roku do Konga powrócił po pięcioletniej przerwie ks. Marian Pazdan, którego do opuszczenia tego kraju zmusiła wojna domowa w 1997 roku.
 
W sumie z Konga-Brazzaville wyjechało 24 misjonarzy. Rozpiętość długości ich pracy była różna – od dwudziestu pięciu lat do półtora roku.[3] Przyczyny opuszczenia były także różne: wojna domowa, zdrowie, powody polityczne, zamierzona osobista decyzja, wezwanie przez biskupa, a nawet oskarżenie o dysponowanie czarodziejską mocą. Jeden – ks. Jan Czuba pozostał na miejscu do końca, ginąc śmiercią męczeńską. Spośród byłych misjonarzy 7 powróciło do rodzimej diecezji, 13 pozostało na zachodzie Europy (Francja 10, Belgia 2, Niemcy 1), 1 w USA, 1 w Kanadzie, 2 nie żyje.
Obecnie w granicach kraju pozostaje w trzech diecezjach czterech misjonarzy: dwóch na północy i dwóch na południu. Są oni zupełnie nielicznymi, a nawet jedynymi europejskimi misjonarzami w swoich Kościołach partykularnych. Na sześć diecezji istniejących w Kongu, w pięciu ewangelizowali nasi kapłani. Samodzielnych placówek objętych obecnością i działalnością tarnowskich fideidonistów w okresie 34 lat było 18. Oto one: Oyo, Gamboma, Brazzaville, Kibangou, Mindouli, Loulombo, Loubomo, Mbanza-Nganga, Nkayi, Divenié, Nyanga, Kimongo, Mbinda, Missafou, Owando, Ouesso, Mpouya i Ngo. W czterech pierwszych do dnia dzisiejszego pracują misjonarze z Tarnowa.
 
a. Dar par excellence
 
Obecność i praca księży tarnowskich w Kongu-Brazzaville przez 34 lata to ogrom dobra pozostawionego i przekazywanego tam pod postacią ewangelizacji i działania na rzecz promocji człowieka. Wzrost liczby ochrzczonych, większa świadomość religijna wiernych, Kościoły, kaplice, szkoły, różnej użyteczności domy, dzieła charytatywne – świadczą o tym same za siebie. Jednak złożona tam ofiara męczeńskiej krwi naszego rodaka, przewyższa wszystkie dary, których autorami byli i są księża z Tarnowa. Ksiądz Jan Czuba złożył największy dar – dar swojego życia.
 
Jego śmierć jest „dopełnieniem ofiarnej, 25-letniej pracy kapłanów tarnowskich na misjach w Kongu”.[4] Jest jednocześnie „gwarancją mocy Ducha Świętego dla tych, którzy z tarnowskiej diecezji znów zostaną posłani”[5] oraz wyzwaniem do podjęcia autentycznego zapału misyjnego, który w radykalny sposób ukazał w sobie ks. Jan.[6] W kadrze historii wyznaczonej przez 34 lata ofiarnej posługi, postać księdza Jana Czuby, jedynego polskiego misjonarza-męczennika fideidonisty, jawi się jako ścięty kwiat, który jest wyzwaniem nie tylko dla Kościoła tarnowskiego, ale i całej wspólnoty Kościoła lokalnego w Polsce. Zaprasza bowiem ten Kościół do złożenia daru wiary dla całego Kościoła powszechnego.

b. Potrzebne świadectwo
 
Na 28 tarnowskich misjonarzy, którzy dłuższy lub krótszy okres swego kapłaństwa poświęcili misjom, 4 pozostaje jeszcze na kongijskiej ziemi. Choć tamtejszy Kościół zapewnia siły duszpasterskie w postaci rodzimych kapłanów, nad których formacją w niejednym przypadku pracowali księża tarnowscy, to świadectwo o miłości do Chrystusa i Kościoła ze strony synów tarnowskiej diecezji jest ciągle cennym darem dla wspólnoty eklezjalnej w Kongu.
 
c. Parafia w Oyo
Placówką, która od 34 lat znajduje się w rękach tarnowskich fideidonistów jest parafia św. Radegondy w Oyo w diecezji Owando, do której w 1973 roku przybyli pierwsi trzej tarnowscy fideidoniści. Od 1987 roku pracuje tam ks. Józef Piszczek, a od 1993 jest proboszczem.[7] Początkowo „wielka misja Oyo” miała powierzchnię około 10 tys. km2, a misjonarze obsługiwali 20 kaplic w wioskach, które zamieszkiwało około 40 tys. ludności. W roku 1999 misja obchodziła 100-lecie swego istnienia,
 
W 2001 roku z misji głównej została wydzielona parafia p.w. świętych Piotra i Pawła w Ollombo, a księża kongijscy, którzy ją obsługują wzięli pod opiekę również 10 kaplic w mniejszych wioskach. Aktualna misja w Oyo obejmuje obszar lewego brzegu rzeki Alimy na terytorium regionu Cuvette. Oyo wraz z obsługiwaną dużą kaplicą dojazdową w Tchikapika (za niedługo zostanie tam wydzielona kolejna parafia) i innymi wioskami, rozciąga się na obszarze około 5 tys. km2. Zamieszkuje go około 25.000 ludności, z czego niecała połowa to chrześcijanie. Obecnie wikariuszem ks. Józefa jest kongijski ksiądz Serge Jonas Ombomi , a na praktyce duszpasterskiej przebywa diakon Urbain Ikonga. W roku 2006 po raz pierwszy w parafii Oyo miały miejsce święcenia kapłańskie, które przyjęli między innymi dwaj tamtejsi rodacy. Jest to, w jakimś sensie, owoc pracy tarnowskich misjonarzy.
 
Dziełem ks. Józefa jest rozbudowa podstawowej szkoły katolickiej dla 250 dzieci, którą sfinansowała diecezja tarnowska.[8] Parafia dysponuje samochodem zakupionym przez diecezję tarnowską.
 
d. Parafia w Gamboma
 
Drugą, do dzisiaj prowadzoną misją przez tarnowskich fideidonistów od 1974 roku, jest Gamboma, położona w tej samej diecezji, 100 km od Oyo. Obowiązki proboszcza od 1 października 2006 roku spełnia ks. Tomasz Kania, który pracuje z Kongijczykiem ks. Urliche Angogna.[9] Parafia w Gamboma p.w. św. Piusa X obsługuje obecnie 15 kaplic. Na całym jej obszarze mieszka około 65 tys. mieszkańców, z których około 9 tys. to katolicy. Na przestrzeni historii z parafii Gamboma wydzielono trzy nowe parafie.[10] W sierpniu 2006 roku misja w Gamboma obchodziła 50-lecie swego istnienia. Wśród wielu dzieł dokonanych przez ks. Józefa na terenie tamtejszej misji, na szczególną uwagę zasługuje wybudowane w latach 2001-2003 Collège Catholique czyli katolicka szkoła ponadpodstawowa, która w rankingu krajowym w swojej kategorii w roku 2006 zajęła pierwsze miejsce. W roku 2004 rozbudowana została, również katolicka, szkoła podstawowa. To przedsięwzięcie finansowane było przez diecezję tarnowską z funduszu kolędników misyjnych z okresu Bożego Narodzenia 2004 roku. Projekt[11] objął również dożywianie dzieci. Nauczycielem religii w tych szkołach jest m.in. ks. Tomasz, który jest również autorem i wykonawcą katechizmów. Kolejnym darem dla misji w Gamboma przekazanym przez kolędników misyjnych, tym razem z 2005 roku, jest studnia głębinowa.
Charakterystyka parafii są powołania. Pochodzi z niej dziesięciu księży i dwie siostry zakonne, w tym jedna józefitka.
 
e. Parafia w stolicy Republiki Konga
 
W Brazzaville, które jest jednocześnie stolicą kraju i diecezji,[12] nieprzerwanie od 1976 roku tarnowscy księża diecezjalni prowadzą parafię p.w. Jezusa Zmartwychwstałego, którą powierzył im, zamordowany rok później, kardynał Emil Biayenda. Parafia liczy ponad 20 tys. mieszkańców, z czego połowa to katolicy. W mszach niedzielnych uczestniczy około 2,5 tys. wiernych. Owocem pracy naszych księży jest to, że kościół, który przed trzydziestoma laty został wyposażony w tabernaculum z Tarnowa i mozaikę porcelanową z Łysej Góry, również na porannej mszy św. w dni powszednie jest wypełniony przez miejscowych parafian.[13] Od 1998 roku proboszczem jest ks. Bogdan Piotrowski.[14] Jednocześnie została mu powierzona bardzo ważna funkcja – ekonoma diecezjalnego. Obecnie w pracy parafialnej pomagają mu dwaj miejscowi wikariusze: ks. Xavier Mbemba Bisemo i ks. Destin Moueme Nzorombe, oraz diakon Alex Bafinga. 
 
Parafia była i jest miejscem zatrzymywania się tarnowskich kapłanów, którzy przybywają w różnych sprawach do stolicy. Służy więc w jakiś sposób wszystkim księżom tarnowskim. Również w tej parafii kolędnicy misyjni pozostawili swój ślad w postaci pomocy w formacji katechetycznej dzieci.[15] Na przestrzeni lat proboszczowania ks. Bogdana parafia otrzymała dwa samochody z diecezji tarnowskiej.
 
f. Parafia na południu Republiki Konga
 
Czwartą parafią „tarnowską” w Kongu-Brazzaville jest Kibangou w diecezji Nkayi.[16] Proboszczem jej jest ks. Marian Pazdan, który po pięcioletniej przerwie spędzonej w Kościele belgijskim, powrócił do Konga w 2002 roku. Na pierwsze dwa lata powrócił do Nyanga, skąd wyjechał w październiku 1997 roku w obliczu narastającej wojny domowej. Misję zastał zniszczoną zarówno pod względem materialnym, jak i moralnym. Po jej odnowieniu zewnętrznym i religijnym, zostawił ją miejscowym księżom, a sam przeniósł się na początku października 2004 do Kibangou. Tu rozbudował kościół, wybudował od podstaw nową plebanię, jak też postawił inzo ya luzolo (dom miłości), czyli dom dla prowadzenia różnego rodzaju duszpasterstwa z dziećmi. Sfinansowany on został z akcji kolędników misyjnych, tym razem z okresu Bożego Narodzenia 2004 roku.[17] Jest to projekt ewangelizacyjny i socjalno-charytatywny. W tym domu dzieci poznają Chrystusa i Jego Ewangelię, przygotowując się poprzez katechizację do chrztu św. i do innych sakramentów świętych. W tym domu chłopcy mają swoje spotkania ministranckie, a dziewczynki naukę tańca liturgicznego, również tutaj odbywają się próby chóru dziecięcego. Także w tym domu dzieci ze szkoły podstawowej (w Kibangou są dwie szkoły po 600 dzieci) z klas od 1 do 6, bez względu na wyznanie, mają jedną salę, gdzie jest biblioteka z ich podręcznikami szkolnymi i nauczyciel, który pomaga im w odrabianiu lekcji. Podobną salę ma młodzież gimnazjalna.
 
Również tę misję ks. Marian ma zamiar opuścić w 2007 roku i zostawić ją dla księży miejscowych, a sam ma przygotować kolejną misję w Louvakou. Ksiądz Marian jest jedynym Europejczykiem w diecezji, która, jak całe południe, jest bardzo katolicka. Jest więc, jak to powtarza jego biskup, „znakiem Kościoła powszechnego”. Diecezja opiera się więc na miejscowych siłach duszpasterskich. Pracuje w niej 34 miejscowych księży.
ks. Krzysztof Czermak
TST XXVI/2, (2007), s. 109-114.
 


[1] Por. IV Synod Diecezji Tranowskiej, Kuria Diecezjalna, Tarnów 1990, IV, stat. 71. par. 1.
[2] Trzeba zaznaczyć, że w Kongu od tegoż roku w dwóch misjach z tarnowskimi księżmi współpracują siostry józefitki. Wśród pierwszych czterech sióstr misjonarek, trzy pochodziły z tarnowskiej diecezji. Liczba ta utrzymuje się do dnia dzisiejszego.
 
[3] Księża Stanisław Łacny i Wojciech Mach opuścili Kongo po 25 latach misjonarskiej pracy i obecnie pracują na Korsyce we Francji. Ks. Stefan Wal pracował 24 lata, ks. Józef Kordek 23 lata, a ks. Józef Ziobroń 20.
[4] Komunikat Biskupa Tarnowskiego o śmierci ks. Jana Czuby, 6 listopada 1998 roku.
[5] A. Kmiecik, Urzeczywistnienie Bożego planu. Śp. ks. Jan Czuba, Światło Narodów (1999)1, s. 52.
[6] Por. K. Czermak, Męczeńska śmierć ks. Jana Czuby dopełnieniem ofiarnej pracy tarnowskich misjonarzy w Kongo, Currenda 149(1999)1, 79-80.
 
[7] Wcześniej proboszczami byli ks. Stanisław Jeż, ks. Stanisław Łacny, ks. Wojciech Mach, a po nim ks. Stanisław Pawłowski do 1993 roku. Pracował tu również ks. Józef Kiwior (1992-1997), po przepracowaniu w parafiach na południu Konga w Loubomo, Mbinda, Kimongo (1988-1992).
[8] Z ofiar zebranych kolędników misyjnych w 2002 roku diecezja tarnowska przekazała 30 tys. euro.
[9] Aż 22 lata spędził w tej misji ks. Józef Kordek, z czego 19 lat (do 1 października 2006 r.) zajęło mu proboszczowanie. Pracował tu wcześniej ks. Stefan Wal (1974-1986), ks. Andrzej Piotrowski (1974-1976), ks. Bronisław Puchała (1980-1988), ks. Stanisław Boroń (1988-1991) i ks. Jan Betlej (1992-1999), z przerwą (1997-1998) w Kamerunie.
[10] Są to Ngo, Mpouya i Ongogni. W Ngo do 1997 r. pracował ks. Bronisław Rosiek (w Kongu od 1983 r.) i ks. Stefan Wal (1986-1988) – później przeniósł się do Mpouya (1988-1998), w Kongu od 1974 r.
[11] Opiewał on na sumę 18 tys. euro.
[12] W tej diecezji pracował też ks. Kazimierz Nowak: w Mindouli i Loulombo (1977-1980), w Kibouende i Madzia (1980-1982) oraz w diecezji Kinkala (1982-1990).
[13] Por. Piotrowski J., To nic, że tak daleko…, „Głoście Ewangelię”. Diecezjalny Biuletyn Misyjny, Tarnów, XXIII(2006)1, s. 6.
[14] Zastąpił on w tej funkcji ks. Wojciecha Macha. Pierwszym proboszczem był ks. Józef Ziobroń. Pracowali tu również: ks. Stanisław Pawłowski (1976-1977), ks. Stanisław Jeż (1977-1979), ks. Ryszard Wąsik (1979-1983), ks. Jan Malicki (1983-1988).
[15] Projekty opiewały na sumę 9 tys. USD.
[16] W tej diecezji w parafiach: Nkayi, Divénié, Nyanga, pracował również ks. Jan Kudłacz (1985-1996), ks. Jan Piotrowski w Loubomo (1985-1990) i w Kimongo (1990-1991), oraz ks. Józef Kiwior, zob. przypis 15. W drugiej diecezji na południu Konga Kinkala, pracowali ks. Stanisław Łacny w Mindouli (1979-1998), ks. Józef Smoleń w Mindouli (1979-1989) i w Loulombo (1990-1994), ks. Augustyn Gurgul w Mindouli (1979-1984) i Loulombo (1984-1989), ks. Andrzej Kurek w Kibuendé ex Baratier, Mindouli, Loulombo (1983-1992), ks. Jan Czuba w Mindouli (1989-1992) i w Loulombo (1992-1998), ks. Bogdan Piotrowski w Mindouli, Loulombo, Missafou (1990-1998).
[17] Projekt zrealizowany został za 33 tys. USD. Dom został poświęcony 13 maja 2006 roku.