Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko



35 lat obecności księży tarnowskich na misjach (1)

Apel Papieża Piusa XII w „Fidei donum” skierowany jest przede wszystkim do biskupów diecezjalnych, którzy „zostali konsekrowani nie tylko dla jakiejś diecezji, ale i dla zbawienia całego świata” (FD 8; DM 38; por. KK 23; por. DB 6). Biskup, którego powinnością jest troska o cały Kościół, ma za zadanie nie tylko pozwolić na wyjazd do kraju misyjnego. Ma on też nie tylko decydować o wysłaniu konkretnego misjonarza oceniając „prawość intencji, wolność decyzji i konieczną kwalifikację kandydata” (IV SDT, Stat. 83 par. 1), ale pomóc mu w podjęciu tej ważnej decyzji (por. FD 12). Apel Piusa XII kierowany jest również pośrednio do kapłanów diecezjalnych, którzy winni mieć bezpośredni udział w trosce swojego biskupa w głoszeniu Ewangelii na całym świecie. Regularna odpowiedź na ten apel zaczęła się w diecezji tarnowskiej w 1973 roku, kiedy biskup tarnowski Jerzy Ablewicz rozpoczął regularne posłania swoich prezbiterów na misje.
 
Należy tu zaznaczyć, że mówimy o regularnyc posłaniach. Już bowiem w 1961 roku do Brazylii wyjechał ks. Jana Jarosz, a dwa lata później ks. Tadeusz Adamczyk.
 
Budzenie się nowej świadomości misyjnej
 
Niemniej jednak zaczęła się rodzić nowa świadomość misyjna, która pociągała jednostki. Powołania misyjne były wzbudzane na drogach znanych tylko Bogu. W każdym z pierwszych misjonarzy Duch Święty wykonał swoją pracę – posługując się ludźmi i wydarzeniami – która przedostawała się do ich serc i umysłów. Dla jednego była to fascynacja osobami świętych misjonarzy, drugiemu utkwiły prelekcje misjonarzy, ich listy i spotkania z nimi, dla innego było to działalnie na rzecz misji przez założenie Koła Misyjnego w seminarium i branie udziału w kleryckich sympozjach, ktoś inny uczynił to w wyniku dłuższych przemyśleń, jeszcze inny zgłosił się, bo dowiedział się, że inni wyjeżdżają. Do potwierdzenia kleryckich pragnień i podjęcia decyzji przez kolejnego kandydata, przyczyniły się misyjne spotkania kleryków organizowane w Pieniężnie oraz wyjazd pierwszych werbistów do Indonezji. Fakt, że nikt z pierwszej szóstki do końca nie wiedział o zgłoszeniach pozostałych kolegów, tym bardziej świadczy o ich niezależnie podejmowanych i dobrowolnych decyzjach.
 
Ostatecznie więc doszło do konkretnej odpowiedzi Kościoła tarnowskiego na apel zawarty w „Fidei donum”, choć usłyszany przez księży tarnowskich w zupełnie osobliwej formie. Biskup tarnowski Jerzy Ablewicz w 1973 roku posłał swoich pierwszych czterech księży diecezjalnych do Konga-Brazzaville. Fakt ten dał początek tzw. „eksperymentowi tarnowskiemu” (wysyłanie księży do jednego kraju), który w miarę lat przybierał coraz większe rozmiary.
 
Zewnętrzne okoliczności wyjazdu pierwszych misjonarzy
 
W roku 1970 administratorem apostolskim diecezji Fort-Rousset w Kongu-Brazzaville (od 1977 roku diecezja nosi nazwę Owando) został ks. Georges-Firmin Singha, Kongijczyk. Od momentu objęcia wikariatu wyrazem jego apostolskiej troski było poszukiwanie personelu misjonarskiego. Dlatego zwrócił się, przez pośrednictwo delegata apostolskiego w Kongu i Czadzie, niezwykle gorliwego bpa Mario Tagliaferri, o nowych misjonarzy do diecezji Fort-Rousset. Delegat apostolski przedstawił tę prośbę na początku 1971 roku w Rzymie biskupowi Władysławowi Rubinowi, który od 1964 roku pełnił urząd Delegata Prymasa Polski dla duszpasterstwa emigracji polskiej. Był on prawdopodobnie znany biskupowi Tagliaferri przez funkcję sekretarza Synodu Biskupów, którą pełnił od 1967 roku. Wybór biskupa Rubina na poprowadzenie tej sprawy nie był prawdopodobnie przypadkowy. Był on bowiem Polakiem urzędującym w Rzymie, w jakimś sensie reprezentującym Episkopat Polski. On więc miał przedstawić prośbę Konferencji Episkopatu Polski o misjonarzy spośród duchowieństwa zakonnego i diecezjalnego do socjalistycznego Konga, kraju o podobnym ustroju, jaki panował w Polsce. Odbiorcą tej petycji w imieniu Episkopatu Polski był na początku 1971 roku bp Jan Wosiński – dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych a późniejszy przewodniczący Komisji Misyjnej Episkopatu Polski. Pierwsze odpowiedzi skierowane do bp. Tagliaferri nie napawały wielkim optymizmem i odsyłały do bliżej nieokreślonej przyszłości. Propozycja podjęcia pracy w Kongu przez Polaków ze zgromadzenia księży spirytynów, nie doczekała się pozytywnej odpowiedzi. Trzeba było szukać dalej.
 
Biskup Mario Tagliaferri zwracając się o polskich misjonarzy swoją prośbę motywował tym, że sytuacja Kościoła w Kongu-Brazzaville jest szczególnie trudna. Trudność ta polegała nie tylko na braku personelu misjonarskiego, ale na niesprzyjającej dla wzrostu Kościoła sytuacji politycznej wyznaczanej przez socjalistyczne władze Ludowej Republiki Konga. Malała bowiem liczba misjonarzy, którzy poczuli się niepewnie po zmianie ustroju i byli źle widziani przez miejscowe władze, jako reprezentanci kolonizatorów. Rodzimych kapłanów prawie nie było, a widoki na nowych kongijskich księży były bardzo mgliste. Prawie połowę stacji misyjnych było zamkniętych. Rząd lewicowy ograniczał przyjazdy misjonarzy z krajów zachodnich (zwłaszcza Francji), choć nie tylko, o czym świadczą przewidywane trudności w otrzymaniu wiz przez naszych księży. Z drugiej zaś strony, paradoksalnie, przyjazd misjonarzy z Polski Ludowej do Ludowej Republiki Konga dawał podwójną nadzieję, że władze kongijskie nie będą robić trudności, a sami misjonarze będą umieć się poruszać w znanej im już rzeczywistości.
 
Po pozytywnej odpowiedzi o przyjeździe młodych księży do Konga, danej przez bp. Jerzego Ablewicza delegatowi apostolskiemu bp. Mario Tagliaferri, Biskup Tarnowski otrzymał list od delegata apostolskiego w Kongu ze słowami wdzięczności za gotowość w posłaniu misjonarzy, określając decyzję Pasterza tarnowskiego jako – ze względu na zbliżające się Święta Wielkanocne – „największy dar paschalnego Baranka”. Pierwszą ekipę stanowiło czterech księży: ks. Stanisław Jeż, ks. Stanisław Łacny, ks. Andrzej Piotrowski i ks. Wojciech Mach.
 
 
ks. Krzysztof Czermak
Głoście Ewangelię 2(2008), s. 5-8.