Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Tomasz Kania

O działalności Papieskich Dzieł Misyjnych w Gamboma, o wiernych ze wspólnot na Czarnym Lądzie, którzy modlą się w intencji misji i misjonarzy, wspierając ich darem materialnym, mimo swojego ubóstwa, pisze ksiądz Tomasz Kania pracujący na placówce misyjnej w Republice Konga.           
 
Gamboma, 25 września 2005 r. 
            Drodzy Moi!
 
Pozdrawiam wszystkich z Republiki Konga z Gamboma. Dziś chciałbym Wam opowiedzieć o powszechności Kościoła i uniwersalizmie wyrażającym się tworzeniu przez naszych parafian grup Papieskich Dzieła Misyjnych.
 
Do zwyczajnego duszpasterstwa parafialnego w Gamboma należy modlitwa w ramach Papieskich Dzieł Misyjnych. Modlitwa ta organizowana jest w każdą I sobotę miesiąca i przyciąga szczególnie dzieci i młodzież z naszych grup parafialnych. Jakie były początki tej inicjatywy?
 
Początkowo nie było tej modlitwy, a sama idea Papieskich Dzieł Misyjnych była nieznana w Gamboma. Po pewnym czasie, tj. w jedną z Niedziel Misyjnych, podczas której zachęcaliśmy naszych parafian do modlitwy w intencji papieża, w intencji misji i misjonarzy, oraz zbierając ofiary materialne na cele misyjne, postanowiliśmy wraz z ks. Józefem wprowadzić tę modlitwę na stałe do naszego kalendarza liturgicznego. Wybraliśmy pierwszą sobotę miesiąca. Teraz, po prawie dwuletniej praktyce, widzę, że liczba uczestników wciąż wzrasta, jak i samo zainteresowanie tą formą pobożności. Początkowo na tę modlitwę przychodziły tylko dzieci, obecnie wzrasta również liczba dorosłych.
 
Idee Papieskich Dzieł Misyjnych udało nam się też przenieść na teren naszych wspólnot żyjących w odległych od kościoła parafialnego wioskach. Parafie podzieliliśmy na sektory skupiające kilka wspólnot. Do animacji misyjnej została wybrana w każdej wiosce jedna osoba, która podlega koordynatorowi z danego sektora, będącego w stałej łączności z ks. Proboszczem. Podobnie jak w kościele parafialnym, modlitwy w intencji misji i misjonarzy organizowane są w wioskach w każdą I sobotę miesiąca. Przy okazji tej modlitwy wierni mają dzielić się również swoją ofiarą materialną. Oczywiście, ideałem byłoby, aby taka animacja połączona z modlitwa była w każdej wiosce, gdzie istnieje wspólnota wiernych. W niektórych wioskach idzie to bardziej opornie, niemniej mam nadzieję, że uda nam się przekonać również i tych opornych. Pomocą w ożywianiu tej świadomości są kampanie ewangelizacyjne organizowane przez niektóre wspólnoty. Często koordynatorzy wraz ze swoimi wiernymi udają się do tych wiosek, gdzie wspólnota katolicka jeszcze nie istnieje lub istniejąca ma jakieś problemy. Dwu lub trzydniowy pobyt w wiosce przynosi zazwyczaj owoce. Mieszkańcy przychodzą na misję, prosząc o pierwszy kontakt z misjonarzem lub o jego przybycie do wioski i odprawienie mszy św.
 
Struktura modlitwy w ramach PDM jest bardzo podobna. Staramy się jednak, by nie zabrakło animacji prowadzonej przez misjonarza. Podczas każdego spotkania wyjaśniamy idee PDM, ich znaczenie, organizację, sposób działania. Nie brakuje również miejsca na modlitwę, zwłaszcza tę spontaniczną podejmowaną głównie przez dzieci i młodzież. Przypominamy o obowiązku dzielenia się drobnymi ofiarami materialnymi, uświadamiając, że dając, sami się ubogacamy. Namacalnym przykładem była składka zorganizowana przez dzieci z okazji PDMD. Dzieci same bardzo ładnie włączyły się w modlitwę i nie brakło również ofiar materialnych. Sądzę, że nie było ani jednego dziecka w kościele, które nie chciałoby się podzielić z tymi, którzy są w potrzebie.
 
Praca na misjach jest piękna, choć czasami trudna. Takie modlitwy, jak ta w ramach PMD, dają nam, misjonarzom, poczucie jedności, a zarazem radości, że wszyscy, niezależnie gdzie jesteśmy i gdzie pracujemy, trudzimy się dla jednego celu. Świadomość, że nasi Rodacy pamiętają o nas, dodaje nam siły i odwagi. Sądzę, że modlitwa naszych parafian na Czarnym Lądzie w ramach PDM w Gamboma powinna być przykładem i umocnieniem dla tych, którzy żyją w krajach o długiej historii chrześcijaństwa. Jedni i drudzy, niezależnie gdzie żyją, potrzebują Boga. Módlmy się często, aby zapał misyjny nie wygasł pośród tych, którzy odziedziczyli dar wiary od swoich przodków, polecajmy również Bogu tych, którzy Ewangelię usłyszeli niedawno, aby płomień wiary rozpalił ich w odważnym i wiernym kroczeniu za Chrystusem w Jego Kościele.
 
ks. Tomasz Kania
Rep. Konga
Głoście Ewangelię 2(2006), s. 15-16.