Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Tomasz Kania

Ksiądz Tomasz Kania pracujący na placówce misyjnej w Republice Konga pisze o funkcjonowaniu szkoły katolickiej w Gamboma, działającej m.in. dzięki ofiarom złożonym podczas kolędy misyjnej w diecezji tarnowskiej w grudniu 2004 r. W szkole, będącej jedną z najlepszych placówek tego typu, uczy się obecnie 298 uczniów, a o jej dniu codziennym – radościach i problemach – opowiada list.
 
Gamboma, 3 czerwca 2005 r.
 
Przesyłam serdeczne i gorące pozdrowienia wszystkim czytelnikom Głoście Ewangelię, przekazuję je również w imieniu ks. Józefa Kordka, który jest proboszczem w Gamboma. Pragnę również podziękować za wszelkie ofiary i modlitwy składane na misje: te materialne i duchowe, które są dla nas zapleczem pozwalającym i pomagającym głosić Ewangelię na afrykańskim kontynencie. W szczególny sposób dziękuję wszystkim, którzy włączyli się aktywnie w ostatnią akcję kolędników misyjnych, z której dochód w części jest przeznaczony na rozbudowę i wyposażenie naszej katolickiej szkoły w Gamboma.
 
Szkoła Katolicka im. św. Józefa istnieje w Gamboma od 2000 roku, tj. od chwili, kiedy misja otrzymała pozwolenie na ponowne – tzn. po nacjonalizacji z lat 60-tych – otwarcie szkoły. Cykl nauczania obejmuje przedszkole, szkołę podstawową, gimnazjum, a wciąż aktualna jest propozycja otwarcia liceum. Podczas mojego pobytu w Gamboma zauważyłem nieustanny rozwój tej oświatowo-ewangelizacyjnej placówki. Obecnie łącznie jest 298 uczniów, a przez 5 lat istnienia szkoły z edukacji i katechizacji korzystało w niej ponad 1000 dzieci. W szkole naucza 14 nauczycieli. Pośród przedmiotów jest oczywiście obowiązkowa nauka katechezy dla wszystkich uczniów jak również j. angielski, a od tego roku szkolnego wprowadzamy elementy informatyki.
 
Szkoła mieści się po części w starych budynkach dawnej katolickiej szkoły z lat 60-tych, która była znacjonalizowana przez rząd i zwrócona w 2000 roku w katastrofalnym stanie. Niektóre sale nadawały się tylko do rozbiórki, a niektóre są w ciągłej rekonstrukcji i remoncie. Cześć dzieci uczy się w salach parafialnych, gdzie wczesnej robiliśmy sesje dla katechistów czy spotkania dla dzieci z wiosek. Obecnie sale te zaadaptowane są dla potrzeb szkoły. Jest też budynek z trzema salami i pokojem nauczycielskim wybudowanym podczas mojego pobytu w Gamboma. Budynek, który ma już ściany, dach, wyposażenie sal, tzn. ławki tablice, lecz nadal jest w surowym stanie i wymaga wykończenia.
 
Szkoła prowadzona jest przez parafię, głównym odpowiedzialnym i pomysłodawcą jest ks. Józef Kordek. Prowadzi on sekretariat jak również wykłada w gimnazjum historię chrześcijaństwa w Europie, a także podstawy języka łacińskiego, nie mówiąc o tym, że kieruje również wszystkimi pracami remontowo-budowlanymi i sam jest ich wykonawcą. Często przychodziło nam kończyć prace, np. przy konstrukcji dachu, nawet po północy. Jego dzieło odnowy i otwarcia dawnej szkoły katolickiej w Gamboma stało się przykładem dla innych parafii naszej diecezji Owando. W pierwszych latach funkcjonowania szkoły liczne były spotkania i sesje z księżmi, nauczycielami i rodzicami, prowadzone przez ks. Kordka, ukazujące czy wyjaśniające status i wartość szkoły katolickiej w procesie ewangelizacji, wychowania, kształcenia dzieci i młodzieży. W chwili obecnej każda parafia naszego dekanatu Gamboma ma swoją szkołę katolicką. Można dyskutować jeszcze nad poziomem nauczania, ale liczy się fakt kształcenia młodego pokolenia w duchu katolickim. Trzeba mieć na uwadze, że w chwili obecnej w Kongo, a szczególnie na północy kraju, istnieje duże niebezpieczeństwo sekt, które prowadzą swoją działalność, często wykorzystując nieświadomość dzieci i młodzieży.
 
W prowadzeniu naszej szkoły pomagają nam siostry ze Zgromadzenia św. Józefa, obecnie wszystkie Afrykanki. Jedna z nich, s. Chrisitne, jest dyrektorką i dzielnie sobie radzi na tym stanowisku. Natomiast siostry młodsze stażem w Zgromadzeniu zajmują się nauczaniem katechezy w przedszkolu oraz w niższych klasach szkoły podstawowej. Dla sióstr wspólnota w Gamboma jest miejscem formacji kandydatek, które chcą rozpoznać swoje powołanie, charyzmat i może kiedyś poświęcić się na całe życie służbie w tym Zgromadzeniu. Szkoła daje im możliwość praktyki, kontaktu z dziećmi i młodzieżą, a niekiedy nawet weryfikacji powołania.
 
Szkoła katolicka w Gamboma jest dobrą odpowiedzią na potrzeby czasu. W czasie, gdy system edukacji w Kongo jest skorumpowany, wiele szkół jeszcze nie funkcjonuje z powodu zniszczeń wojennych, a te, które funkcjonują w Gamboma, są na miernym poziomie, nasza szkoła daje możliwość edukacji i katechizacji, wychowania w duchu katolickim, zwłaszcza dzieci z rodzin katolickich. Edukacja jest konieczna, by zdobyć zawód, miejsce pracy, założyć i utrzymać rodzinę. Co więcej, katechizacja, która obejmuje wszystkie dzieci, często jest pierwszym krokiem postawionym na drodze do Kościoła. Codziennie prawie 300 dzieci objętych jest systematyczną katechizacją, codziennie dzieci te spotykają się z księżmi, siostrami zakonnymi, mają możliwość spokojnego wzrastania w duchu katolickim. Atmosfera w szkole jest bardzo dobra i nie sprzyja korupcji, zastraszaniu fetyszami, poszukiwaniu okazji do współżycia seksualnego miedzy uczniami czy innym niechrześcijańskim praktykom, istniejącym w szkołach publicznych.
 
Dziękując za wszelkie ofiary, te materialne i te duchowe, pragnę prosić również w imieniu naszych uczniów o modlitwę. Modlitwę, by nasza katolicka szkoła mogła przetrwać wszystkie trudności, z jakimi się spotyka i poprzez wychowanie przybliżała dzieci i młodzież do Boga. Proszę również o modlitwę, by nie brakło tych, którzy z otwartym sercem pospieszą nam także z pomocą materialną, której tak bardzo potrzebujemy.
 
 
 
ks. Tomasz Kania
Rep. Konga
Głoście Ewangelię 3(2005), s. 12 – 14.