Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Józef Piszczek

Księża Józef Piszczek i Tomasz Atłas w swym liście z placówki misyjnej w Oyo piszą o historii szkolnictwa w Kongo, która od początku związana jest z działalnością misjonarzy. Przedstawiają także dzieło edukacji na terenie swojej misji – otwarcie przedszkola i budowę szkoły, co możliwe było dzięki ofiarom zebranym przez kolędników misyjnych w 2002 roku. 
 
Oyo, 19 listopada 2003 r. 
 Dzieci z Oyo dziękują kolędnikom misyjnym
 Bandeko, mbote na bino banso! 
 
Niektóre dzieci przychodzą do szkoły czy do kościoła nawet godzinę przed czasem, jednak jest i zbyt wielu spóźnialskich, bowiem w naturze kongijskiej i afrykańskiej dokładny czas nie istnieje i nie liczy się... Dzieci z Oyo czują się obdarowane przez kolędników misyjnych diecezji tarnowskiej, nie tyle w konkretnym czasie, ile raczej w konkretnej rzeczywistości, jaką jest wspólnota wiary i braterstwa oraz w kontekście tutejszej biedy i problemów w szkolnictwie.
 
Historia Kościoła w Kongo-Brazzaville jest o wiele krótsza niż historia Kościoła w Polsce. W 1883 roku misjonarze ze Zgromadzenia Ducha św. – spirytyni osiedlili się w Linzolo (ok. 30 km od obecnej stolicy). Było to pierwsze wejście w głąb kraju, bowiem wcześniejsza ewangelizacja obejmowała tylko tereny wybrzeża Atlantyku. Następnie rzeka Kongo służyła jako szlak misyjnej posługi, od Brazzaville w górę rzeki. Powstawały kolejne misje, a wraz z nimi początki szkolnictwa. Misje organizowały zwłaszcza szkoły podstawowe. Jednak intensywny rozwój szkolnictwa został zablokowany po uzyskaniu niepodległości w 1963 roku i upaństwowieniu wszystkich szkół w roku 1965. Kościół katolicki utracił wówczas 383 szkoły – w większości solidnej konstrukcji i z dobrym wyposażeniem. Do upaństwowienia szkół przyczynił się najbardziej panujący w Kongo reżim komunistyczny. Chociaż zakładano nowe szkoły państwowe, to czas, który następował, przyczynił się raczej do degradacji szkolnictwa.
 
Podczas suwerennej Konferencji Narodowej w 1991 r., (pod przewodnictwem biskupa Ernesta Kombo – ordynariusza diecezjo Owando) podjęto decyzję o oddaniu Kościołowi skonfiskowanych szkół. Do chwili obecnej zwrócono około 20 szkół misyjnych (w bardzo złym stanie). Oczekuje się też oddania kolejnych.
 
Polscy misjonarze włączyli się także w dzieło edukacji katolickiej – szczególnie w diecezji Owando. A jaki jest udział misji Oyo w edukacji dzieci i młodzieży.
 
Dawna szkoła misyjna św. Radegondy działała w latach 1948-1965. Znajdowała się ona na terenie pierwotnej misji (obecnie nieistniejącej na skutek migracji ludności do Oyo). Oyo – dawniej mała wioska rybacka, dzięki dogodnemu usytuowaniu na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych, napływowi nowych mieszkańców i reorganizacji administracji – jest obecnie pokaźnym miasteczkiem o znaczeniu powiatowym.
 
Dzieło edukacji misyjnej w Oyo, oprócz katechizacji i ścisłej akcji duszpasterskiej, rozpoczęło się w 1995 r. otwarciem przedszkola Centrum św. Józefa w wyremontowanym i zaadoptowanym do tego celu budynku socjalnym. Praca ta jest realizowana z dużym powodzeniem dla 80 dzieci w dwóch grupach wiekowych. Jest tak dzięki zaangażowaniu sióstr józefitek, które pracują w Oyo już prawie 30 lat i mają obecnie liczne powołania wśród dziewcząt afrykańskich (Kongo-Brazzaville, Kongo-Kinshassa, Kamerun). Trudna sytuacja w kraju i silny doping ze strony rodziców sprawiły, iż tę edukację przedszkolną należało kontynuować w ulepszonym programie katolickiej szkoły podstawowej. Nie było jednak budynków szkolnych. Trzeba było przystąpić do budowy szkoły na terenie obecnej misji. Ze względu na specyfikę terenu zaplanowano cztery budynk – dwa dla klas szkolnych (sześć sal), jeden dla administracji i ostatni dla celów formacyjnych, katechetycznych i kulturalnych. Cały kompleks z towarzyszącymi werandami (chroniącymi przed deszczem i palącym słońcem) będzie miał 100 m długości i będzie mógł pomieścić około 300 dzieci. Obecnie trzy budynki są praktycznie ukończone, trwają przygotowania do konstrukcji ostatniego. Częściowa pomoc na ten cel nadeszła z Kongregacji Ewangelizacji Narodów oraz dzięki ofiarom rodaków z diecezji tarnowskiej, szczególnie z parafii Tylmanowa. Na szczególne podkreślenie zasługuje pomoc finansowa uzyskana dzięki ubiegłorocznej akcji kolędników misyjnych. To właśnie dzięki niej możemy kontynuować prace i wybudować ostatni – najważniejszy budynek.
 
Funkcjonowanie szkoły i administracja są zapewnione dzięki pracy sióstr józefitek, nauczycieli i zaangażowaniu rodziców. Bardzo ważna jest też obecność księży, którzy kierują pracami budowlanymi, a wraz z siostrami koordynują całość formacji (katechizacja, cotygodniowa Msza św. animowana przez dzieci, formacja biblijna, duchowa opieka nad nauczycielami i rodzicami). Istnieje zgodna opinia, że poziom szkoły katolickiej w porównaniu z innymi szkołami jest zdecydowanie najwyższy. W szkołach państwowych w okolicy na przykład można spotkać w jednej klasie 200 uczniów stłoczonych na ziemi. Nikogo nie dziwi też sytuacja, gdzie dla całej sześcioklasowej szkoły jest tylko jeden nauczyciel…
 
Widać więc jasno, jak konieczną rzeczą jest kontynuowanie pracy formacyjno-edukacyjnej w szkole katolickiej, a w przyszłości, jeśli pozwolą na to warunki ekonomiczne i polityczne – wybudowanie i wyposażenie gimnazjum katolickiego.
 
Nowa szkoła podstawowa w Oyo nawiązując do dawnej szkoły misyjnej, nosi również nazwę szkoły św. Radegondy (Patronka pierwotnej misji założonej w 1899 r.). Tym samym jawi się jako pomnik i dziękczynienie za przeszło100 lat ewangelizacji na tych terenach.
 
Pozdrawiając serdecznie współpracowników Diecezjalnego Dzieła Misyjnego, wszystkich dobrodziejów i rodaków, dziękujemy serdecznie za dotychczasową pomoc duchową i materialną. Zapewniając o modlitwie, życzymy radosnych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.
 
Wsparte przez Was dzieci z Oyo dziękują również wszystkim, a szczególnie kolędnikom misyjnym: Bandeko, tokotondo mingi! Życzą też radosnego kolędowania na przyszłość. 
 
ks. Józef Piszczek 
Głoście Ewangelię 1(2004), s. 10 – 12