Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Bogdan Piotrowski

Ks. Bogdan Piotrowski od17 lat pracujący w Republice Konga, pisze o niektórych trudnych sytuacjach dzieci w swojej parafii oraz o wielu inicjatywach podejmowanych przez Kościół w tamtym kraju, a zwłaszcza w parafii Pana Jezusa Zmartwychwstałego, gdzie jest proboszczem. Dzieli się również radością z pomocy, jaką od kilku lat udzielają dzieciom w Brazzaville kolędnicy misyjni diecezji tarnowskiej   
 
Brazzaville, 1 września 2007 r.  
 
„Dzieci, które też trzeba kochać”.
 
Kochani Moi!
 
W całej Afryce dzieci są przejawem bożego błogosławieństwa i wielkim darem dla rodziców. Wszystkie dzieci w Afryce należą do rodziny i to szeroko rozumianej, a w niej panuje wielka solidarność. Cala rodzina bierze odpowiedzialność za ich wychowanie. Ale jak to w życiu bywa, to rodzice dźwigają codzienny trud wychowanie dziecka, natomiast rodzina angażuje się w szczególnych okolicznościach, np. choroby. Sytuacja rodzin w Kongo jest trudna, wolne związki małżeńskie, czy rozbite małżeństwa, bieda, przeżyte wojny, żadnej pomocy ze strony państwa źle wpływają na dzieci, stąd rodzi się agresja, odrzucenie, narkotyki, co powoduje, że dzieci te stają się łatwym łupem różnych band, sekt czy ugrupowań politycznych. Wiele dzieci ucieka z domów i żyje na ulicy. Te niechciane dzieci są wyrzucane na ulice przez rodziców, bo są oskarżone o czary, które powodują nieszczęścia w rodzinie. Takie dzieci często umierają opuszczone, bo nie mają prawa do życia nawet na ulicy.  
 
Aby zaradzić, przynamniej w części, tym społecznym problemom, Kościół angażuje się całkowicie. Organizuje sierocińce, małe internaty, punkty pomocy, akcje charytatywne, pomaga dzieciom w pójściu do szkoły, troszczy się o reintegrację dzieci do własnych rodzin lub do rodzin zastępczych czy domów dziecka oraz formuje kadrę, która opiekuje dziećmi z ulicy.  
 
Najważniejszym zadaniem Kościoła jest jednak praca duszpasterska i pomoc w wychowaniu dzieci rodzicom, która się dokonuje przy parafiach. Oprócz grupy, w której dzieci uczą się katechizmu, w Brazzaville istnieje stowarzyszenie dzieci Yambote. Słowo to oznacza „powitanie” – Ya tj. brat, mbote znaczy „dzień dobry”. Już około 30 lat istnieje ono w naszym kraju przy parafiach, organizując życie religijne dzieci. Dzieci spotykają się w każdą niedzielę, oprócz wakacji, aby rozważać niedzielne Słowo Boże, podzielić się swoim doświadczeniem, czy po prostu pobawić się. Punktem kulminacyjnym tego spotkania są opowiadania z życia wzięte stosowne do czytanego tekstu z ewangelii i ich ocena. Nazywa się to „coin de village” czyli „zakątek wioski”. Tam dokonuje się ocena faktów i zachowań ludzkich, urabiając tym samym sumienie małych dzieci zwanych „mpangui”. Spotkania te prowadzi młodzież lub starsze dzieci zwani Yaya, którzy najczęściej przeszli przez wszystkie szczeble stowarzyszeniowej drabiny. Nadrzędną rolę pełnią tu dorośli nazywani „parrains i marraines” czyli rodzice chrzestni, opiekujący się nimi i pomagający stowarzyszeniu swoim doświadczeniem, a jeśli trzeba to i materialnie. W naszej parafii Pana Jezusa Zmartwychwstałego dzieci z Yambote animują dziecięcą Mszę św. niedzielną i wszystkie inne spotkania czy rekolekcje dla dzieci. Dzieci same więc biorą udział we wspólnym wychowaniu.  
 
W poprzednich latach nasze dzieci otrzymały pomoc z Diecezjalnego Dzieła Misyjnego w Tarnowie, z funduszu ”kolędników misyjnych”, na organizację dzieł stowarzyszenia i zakup pomocy. I tak w poprzednim roku z sumy 4.000 dolarów dwa tysiące zostały przeznaczone na organizację ośmiodniowej oazy dla 140 dzieci w Centrum szkolnym księży salezjanów na obrzeżach Brazzaville. Za pozostałe pieniądze zakupiłem pomoce katechetyczne oraz kasety i DVD pomocne do katechizacji. Za resztę mogliśmy drukować gazetkę dla dzieci i zorganizować formację dla animatorów tego stowarzyszenia.
 
W tym roku przed nami podobne wyzwania; oprócz codziennej pracy, oaza, zakup rzutnika multimedialnego na potrzeby wychowania dzieci, kontynuacja formacji, wydruk dziecięcego miesięcznika oraz umożliwienie niektórym dzieciom uczęszczania do szkoły.  
 
Pragnę wam serdecznie podziękować za otrzymaną pomoc. Jest w tym coś wielkiego, kiedy dzieci pomagają właśnie dzieciom, które nic nie mają, a z pomocą innych mogą przeżyć lub zrealizować w życiu wiele. Żegnam Was, Drogie Dzieci, kongijskim podziękowaniem i pozdrowieniem „Matondo” i „Saleno Mbote”.  
 
ks. Bogdan Piotrowski 
Kongo-Brazzaville
Głoście Ewangelię 4(2007), s.18-19