Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Kazimierz Skórski

 

Ks. Kazimierz Skórski pracuje w Brazylii od 15 lat, w tym od 2003 r. w Amazonii. Tutaj, w małym miasteczku Bagre wybudował przedszkole z ofiar zebranych przez kolędników misyjnych. O radości otwarcia tego edukacyjnego obiektu pisze w poniższym liście. 
 
            Drodzy Czytelnicy!
Bagre, 6 czerwca 2010 r. 
 
              Niedziela Trójcy Przenajświętszej 30 maja 2010 roku z pewnością przejdzie do historii w naszym małym miasteczku Bagre, zagubionym pomiędzy wyspami a wodami brazylijskiej Amazonii. W tym dniu Ksiądz Biskup z prałatury Marajó poświęcił nowe przedszkole, wybudowane ze środków zebranych przez kolędników misyjnych z diecezji tarnowskiej. Jak do tego doszło?
 
              Pomysł wybudowania tego domu zrodził się wraz z objęciem parafii Bagre przez księży tarnowskich w roku 2003. Brak jakiejkolwiek sali dla katechizacji dzieci zmusił do podjęcia starań o budowę. Wizyta naszego dyrektora ks. Krzysztofa Czermaka w Bagre, w roku 2007 była okazją do skonkretyzowania planów i zamiarów. Do budowy przystąpiliśmy w październiku tego samego roku. Pracowaliśmy z wielkim entuzjazmem i również w pośpiechu, aby zdążyć przed wielkimi deszczami. Na początku lutego 2008 roku udało się zakończyć pierwszy etap prac ubitym stropem. Następny etap prac rozpoczął się pod koniec roku 2008 zwieńczony przykryciem dachem. Następne dwa lata poświęcone były pracom wykończeniowym.
 
              Jakkolwiek klimat w Amazonii jest tropikalny i pozwala pracować cały rok, to w miesiącach od grudnia do czerwca, kiedy przychodzą deszcze tropikalne, prowadzenie robót budowlanych jest bardziej utrudnione. W przypadku Bagre dochodzi jeszcze jedna trudność – Bagre położone jest na małej wyspie, wszystkie produkty i materiały budowlane trzeba przywieść barkami. Materiały industrializowane jak: cement, żelazo, płytki, farby itp. kupujemy w Belém, stolicy stanu, pakujemy na barki, które raz w tygodniu kursują miedzy Bagre i Belém. Inne materiały jak: piasek, żwir, pozyskuje się już mniej więcej na miejscu. Piasek przywozi się, oczywiście barką, z niedalekiej zatoki, gdzie wydobywa się go z dna. Żwir wydobywa się również z dna rzeki, ale już oddalonej od Bagre prawie 10 godzin płynięcia barką (odległości w Amazonii mierzy się na godziny lub na dni). Jedynie drewna nie potrzeba szukać daleko, pochodzi z miejscowej dżungli. Z tych względów czas budowy naszego przedszkola to prawie 4 lata. Jak już napisałem powyżej, rozpoczynaliśmy w październiku 2007 a zakończyliśmy w maju 2010, a całkowity koszt budowy to 248 tys. reałów brazylijskich. Tę sumę w 70% pokryło Diecezjalne Dzieło Misyjne z ofiar kolędników misyjnych.
 
              Inną trudnością jest znalezienie fachowców do pracy. W naszym Bagre około 90% domów jest zbudowanych z drewna, pokrytych liśćmi z palmy (palha). To oznacza, że mamy bardzo dużo majstrów (mestre), którzy potrafią zrobić piękne rzeczy z drzewa, ale nie mamy dobrych murarzy. Ostatnio zaczyna się budować coraz więcej domów z cegły, ale zdecydowanie więcej buduje się jeszcze z drewna, przede wszystkim na wioskach, gdzie nie istnieją domy murowane. Tak naprawdę trudno czasami nazwać domem mieszkalnym budowle sklecona na prędce, które służą bardziej do chronienia się od deszczu i słońca. Generalnie w naszych okolicach nie przywiązuje się takiej uwagi do wystroju domu. Nasze polskie czy europejskie myślenie w tej kwestii jest całkowicie odmienne.
 
              Może warto powiedzieć tu kilka słów o domach w Amazonii, bo jest to kultura odmienna od innych regionów w Brazylii. Osadnictwo w Amazonii koncentruje się nad brzegami rzek. Poza większymi i mniejszymi miastami, większość mieszka nad rzekami. Jest to kategoria mieszkańców zwanych „ribeirinhos”, czyli tych, którzy mieszkają nad brzegiem (ribeira). Cykl życia tych ludzi określa rzeka, woda. W dużej mierze przeżycie uwarunkowane jest od rzeki, choć nie tylko. Rytm dnia codziennego dyktują wody: przypływy i odpływy; deszcze i susze. Związek tych ludzi z wodą jest swoistą symbiozą. Rzeka, woda jest czymś, bez czego nie można żyć. Dlatego też i dom i inne zabudowania muszą być podporządkowane temu prawu. Domy budowane są jak najbliżej brzegu rzeki, a nawet w wodzie. Typowy domek usytuowany jest, jakbyśmy powiedzieli „bokiem” do rzeki. Rzeka w tym przypadku jest jakby ulicą od strony, której postrzegamy domostwa. Fasada takiego domku to drzwi i dwa okna po bokach. Przed drzwiami jest mostek (ponte), który kończy się w wodzie i nazywany jest portem, gdzie jest miejsce do kąpania, prania i gdzie znajdują się czółna albo barka właściciela domu. Wszystkie domy zbudowane są z drewna i mają mniej więcej taki sam układ wewnątrz. Wchodząc do domu przez most od strony rzeki znajdziemy się w tzw. sali, pierwsze pomieszczenie spełniające rolę pokoju gościnnego, czasem jest tam miejsce do siedzenia, a czasem nie. Z sali przez korytarz, który usytuowany jest zawsze po prawej lub lewej stronie domu, nigdy pośrodku domu, wchodzimy do wnętrza. Z korytarza możemy wejść do pokojów, których jest najczęściej dwa i w których śpią domownicy, oczywiście na hamakach. Korytarz kończy się kuchnią, gdzie zrobione jest z desek miejsce do przygotowania posiłków, i obok palenisko zrobione z desek i gliny. Coraz częściej spotkać można kuchenkę na gaz z butli, ale miejscowe gospodynie częściej używają tradycyjne paleniska, choćby ze względów na oszczędność. W tylnej części kuchni są drzwi, przez które, po wąskim mostku, dochodzimy do oddalonej mniej więcej 10 metrów od domu, ubikacji niekiedy bardzo prymitywnej. Niekiedy obok domu spotkać można małe, improwizowane kurniki i inne schronienia np. dla świń. W domu nie ma łazienki, bo wszyscy kąpią się w rzece. Tak wygląda w wielkim skrócie typowy domek mieszkańca tej części Amazonii, gdzie przyszło mi pracować.
 
              Można byłoby zapytać, dlaczego w taki sposób żyją tu ludzie? Czy nie można było wybudować takich domów jak w Polsce? Nad rzekami z całą pewnością nie można budować domów z cegły, a w miasteczkach koszty budowy takich domów są jeszcze bardzo duże. Trzeba jeszcze przyznać, że tradycyjne domy pokryte liśćmi z palmy i w pewnym stopniu nawiązujące do indiańskiego sposobu budowania, chronią mieszkańców bardzo dobrze przed deszczem i co najważniejsze przed gorącym równikowym słońcem niż dachy pokryte blachą czy eternitem, o czym się mogłem przekonać na własnej skórze, mieszkając w domu pokrytym eternitem.
 
              Po tym krótkim wykładzie na tematy budownictwa w Amazonii powróćmy do naszego przedszkola, które na tle miejscowych zabudowań prezentuje się okazale. Mimo to nie chęć zaimponowania czy pycha była motywem wybudowania tak okazałego domu, ale nasze potrzeby i chęć zaoferowania naszym dzieciom, warunków do zabawy i nauki, które przypominałyby, choć trochę warunki, w jakich polskie dzieci się uczą i bawią. Tym bardziej, że dom ten jest darem dzieci z diecezji tarnowskiej, które dzięki swojemu kolędowaniu nie tylko pomogły i pomagają wielu dzieciom z krajów misyjnych, ale również uwrażliwiają rodziny polskie na sprawy misji.
 
             Dziękując Kolędnikom Misyjnym, chcę opowiedzieć trochę o nowym przedszkolu w Bagre. To budynek piętrowy z wykorzystanym poddaszem, gdzie znajduje się kaplica. Do użytku przedszkola i dzieci mamy cztery duże sale, cztery sale mniejsze, jedno audytorium, kuchnie, jadalnie, łazienki i nawet mały ogród wewnątrz domu. Z całą pewnością nasze przedszkole, na tle innych tego typu placówek, prezentuje się bardzo okazale.
 
            Ks. biskup José Luís Azcona, który poświęcił nasz obiekt, podziękował polskim dzieciom i podkreślił, że Kościół zawsze realizuje misję nauczania, również dając swój wkład w edukację młodego pokolenia. Około 200 dzieci w wieku 5 i 6 lat znajdzie miejsce w naszym przedszkolu, które nazwaliśmy imieniem Świętego Franciszka, który jest drugorzędnym patronem parafii w Bagre. Wraz z poświeceniem i inauguracją przedszkola podpisaliśmy z gminą Bagre umowę, która reguluje funkcjonowanie przedszkola. Gmina wynagradza nauczycieli i płaci za dożywianie, parafia nie tylko gwarantuję bazę materiałową (dom, wyposażenie, itp.), ale jest odpowiedzialna za funkcjonowanie i program nauczania w przedszkolu. Franciszkowe hasło Pokój i Dobro, będzie naszym zawołaniem i celem w pracy pedagogicznej i formacyjnej z dziećmi z naszej Amazonii.
 
             Przedszkole jest otwarte od poniedziałku do piątku w dwóch przedziałach czasowych: rano od 800 do 1130 i po południu od 1430 do 1800. Przedszkole to nie jedyna działalność w naszym nowym domu. Odbywać się będzie w nim katechizacja dzieci, spotkania niektórych grup jak: ministrantów, chóru czy Dzieła Misyjnego Dzieci.
 
             Na koniec, wszystkim, którzy poprzez swoją wrażliwość i dobroć przyczynili się do powstania tego domu mówimy: Muito obrigado! Dziękujemy bardzo! Deus lhes pague! Bóg zapłać!
  
Ks. Kazimierz Skórski
Brazylia
Głoście Ewangelię 3(2010), s.12 –15.