Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Józef Piszczek

 

Ks. Józef Piszczek jest obecnie najdłużej pracującym księdzem diecezji tarnowskiej w Afryce. Przybył do niej w 1987 r. W swoim liście opisuje stan duszpasterstwa w swojej misji w Oyo wspominając jednocześnie o „obecności” w tej misji ks. Jana Czuby. 
Oyo, 12 kwietnia 2010 r. 
„Nalingi Yezu, yo olingi Yezu, tolingi Ye biso banso - Alleluja, Amen” 
„Ja kocham Jezusa, ty kochasz Jezusa, kochamy Go wszyscy razem - Alleluja, Amen” 
 
            Drodzy Czytelnicy!
 
Te słowa, wzięte z pieśni liturgicznej, często powtarzane przy różnych okazjach, są także hasłem i programem naszej misji ewangelizacyjnej w Oyo. Program ten realizujemy wspólnie: księża, siostry zakonne (józefitki i misjonarki zdrowia od św. Łukasza), katechiści, nauczyciele oraz liczni świeccy zrzeszeni w grupach i akcjach, a wśród nich dzieci, młodzież i rodzice. Działają w Oyo – centrum oraz we wspólnotach wioskowych należących do naszej misji. Do grup i akcji, włączających się w tę działalność duszpastersko - socjalną i jak najbardziej ewangelizacyjną, należą: „Legion Maryjny”, „Bractwo św. Michała Archanioła”, „Bractwo św. Rity”, „Odnowa Charyzmatyczna”, chór parafialny „Angelus”, „Grupa Liturgiczna”, ministranci oraz dziecięce i młodzieżowe grupy: „Scoutes” (harcerze), „Yambote” i „Eliza”, mające głównie na celu animację liturgiczną i kulturalną. Charyzmatem i zadaniem tych poszczególnych grup i akcji jest modlitwa, liturgia, formacja, animacja i działalność charytatywna.
 
Na uwagę (o czym już pisałem kilka razy wcześniej), zasługuje zaangażowanie naszej misji w szkolnictwo i edukację dzieci i młodzieży, na poziomie przedszkolnym, szkoły podstawowej i gimnazjum. Dzieło to rozwija się dynamicznie od kilkunastu lat, dzięki współpracy wielu czynników. Jest ono wciąż kontynuowane w perspektywie konstrukcji nowych budynków, oraz adaptacji struktur kościelnych i państwowych, w celu jak najlepszego wykształcenia i wychowania dzieci i młodzieży w duchu Ewangelii. Temu celowi służy również będąca w programie szkolnym katecheza, cotygodniowa msza św. animowana przez uczniów i wychowawców oraz programy religijno-kulturalne związane ze świętami, rocznicami i innymi okazjami.
 
Oczywiście, realizacja tego pięknego dzieła i jego programu jest możliwa dzięki wydatnej pomocy Kościoła i społeczeństwa w Polsce, a zwłaszcza: Diecezjalnego Dzieła Misyjnego w Tarnowie (zwłaszcza Kolędników Misyjnych), mojej rodzinnej i jakże misjonarskiej parafii Tylmanowa, a także dzięki pomocy licznych dobrodziejów i współpracowników misji (a zdarza się, że i w Afryce tacy są...), za co niech im Pan Bóg wynagrodzi stokrotnie.
 
Dzięki tej pomocy, a szczególnie, dzięki pomocy Bożej, udało nam się w ciągu kilkunastu lat powiększyć znacznie kościół parafialny oraz wybudować kompleks budynków dla szkoły podstawowej i gimnazjum, wraz z towarzyszącymi budynkami dla biblioteki, czytelni-sali spotkań, biur i magazynów, podium i ołtarza polowego oraz obszernej restauracji, gdzie mogą się odbywać różne spotkania parafialne i diecezjalne, również formacyjne. Tenże ośrodek otrzymał charakterystyczną nazwę: „Wesele w Kanie – spotkania na brzegu Alimy”. Nasza misja w Oyo przylega do urokliwej rzeki Alimy, która jest jednym z dopływów wielkiej i majestatycznej rzeki Kongo wpadającej do Atlantyku.
 
Chcę zaznaczyć, że ksiądz Jan Czuba „jest obecny” również w Oyo. Otóż świętej pamięci ks. Jan Czuba, podczas swojego życia bywał w Oyo wielokrotnie. Zaś po tragicznej – męczeńskiej śmierci, pozostał (sensie symbolicznym) również w naszej parafii i w szkole misyjnej. Wspomniane wyżej podium - ołtarz polowy (w formie wielkiej altany o wymiarach 14 na 9 m.), otrzymało właśnie imię księdza Jana Czuby. Potrzeba bowiem, aby ten kapłan pozostał w Oyo i w Republice Konga jako świadek Chrystusa i Jego Ewangelii oraz jako symbol pragnienia, aby na kongijskiej ziemi i w Afryce panował pokój i ład. Męczeńska śmierć ks. Jana, jak również innych zamordowanych księży i misjonarzy (w tym kardynała Emila Biayendy w 1977 r.), jest wyrazem tragedii wojny domowej, która miała miejsce w Republice Konga w latach 90. minionego stulecia. Potrzeba, aby ks. Jan Czuba, nasz rodak, misjonarz-męczennik, który w przeczuciu swojej śmierci zadeklarował: „pozostaję na miejscu do końca....” (zmarł 27.10.1998 r.), pozostał również dla nas wszystkich świadkiem wiary, miłości, odwagi i zwycięstwa i aby był dla nas przykładem.
 
Nowo wybudowane podium otrzymało – przy okazji uroczystego poświęcenia budynków szkoły misyjnej (i tegoż podium - ołtarza polowego) w dniu 15 maja 2009 r. – tytuł księdza Jana Czuby. Poświęcenia i nadania imienia dokonał biskup Louis (Ludwik) Portela, który jest ordynariuszem diecezji Kinkala, właśnie tej, w której ks. Jan pracował, został zamordowany i pozostaje w grobie obok kościoła w swojej misji Loulombo (obecnie bp Portela, po śmierci bpa Ernesta Kombo, ordynariusza naszej diecezji Owando i w oczekiwaniu na nowego ordynariusza, pełni również funkcję wikariusza apostolskiego tejże diecezji).
 
W dniu poświęcenia szkoły i ołtarza polowego, w czasie uroczystej mszy św. animowanej przez uczniów, w obecności nauczycieli, rodziców, sióstr zakonnych i księży z diecezji, Ksiądz Biskup opierając się na Ewangelii, odniósł do ks. Jana Czuby, do kapłanów i do nas wszystkich te jakże wymowne i aktualne słowa: „Nikt nie ma większej miłości niż ten, który życie swoje oddaje za innych”.
 
Po mszy św. liczni uczestnicy przeżywali inscenizację ukazującą rolę rodziców, rodziny, wychowania chrześcijańskiego i edukacji w szkole misyjnej, według wartości Ewangelii. I właśnie, ksiądz Jan Czuba jest obecny w Oyo i swoim zaangażowaniem w pracę misyjną, a zwłaszcza swoim męczeństwem, świadczy o zawsze aktualnej miłości Jezusa do nas i o naszej miłości do Niego: „Nalingi Yezu, yo olingi Yezu, tolingi Ye biso banso - Alleluja, Amen” Ta miłość, jak mówią dalsze słowa pieśni, wyraża się przez modlitwę, śpiew, taniec, uwielbienie, naukę, pracę, odpoczynek, a również przez przykrości i cierpienie, a zaś szczególnie przez męczeństwo i śmierć.
 
Wspólnota misyjna z Oyo w Republice Konga śle serdeczne podziękowania, duchową łączność w modlitwie i braterskie pozdrowienia: „Mbote mingi na bino banso”.  
 
Ks. Józef Piszczek
Republika Konga
Głoście Ewangelię 2(2010), s. 8-9.