Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Marian Pazdan

Ks. Marian Pazdan pracuje w Republice Konga już dwudziesty rok. Jego dziełem życia staje się budowa sanktuarium Miłosierdzia Bożego – pierwszego na kongijskiej ziemi. W swoim liście opisuje stan prac budowlanych, ale również zapoczątkowane życie duszpasterskie przy sanktuarium. Już bowiem przybywają pielgrzymi tworząc historię sanktuarium.  
 
Louwakou, 14 lutego 2010 r. 
 Drodzy Przyjaciele!
  
            Na pewno wielu z Was stawia sobie pytanie: Co dzieje się z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Louwakou, w Kongo – Brazzaville? Więc piszę, by Was poinformować, że 10 maja 2009 roku, biskup tutejszej diecezji Daniel Mizondzo, poświęcił kamień węgielny pod budowę kościoła Miłosierdzia Bożego w Louwakou. Z niecierpliwością czekaliśmy do połowy czerwca, tzn. do zakończenia pory deszczowej, by rozpocząć kopanie fundamentów, które jak wiadomo należało odpowiednio uzbroić. Chociaż tutaj nie ma mrozów, fundamenty świątyni 40 m długości i 17 m szerokości, zostały ulane solidnie, przez moich miejscowych pracowników. Nie stać mnie na betoniarkę, więc te 15 ton cementu ze żwirem i piaskiem, zostało zmieszane łopatami i rozwiezione taczkami. Inni mężczyźni w tym czasie robili 20 tysięcy cegły o dużych rozmiarach, którą szczęśliwie wypaliliśmy zanim spadł pierwszy deszcz 14 października 2009 roku. Należało jeszcze się postarać o formy na robienie małych pustaków, z ozdobnymi otworami, które wstawione w mur, coś w rodzaju okien, powodują wymianę powietrza w świątyni, a tym samym obniżenie temperatury. Wiadomo, że jestem blisko równika.
 
            Budowa murów Kościoła Bożego Miłosierdzia w Louwakou, postępuje, jak do tej pory, zgodnie z planem. Na dzień dzisiejszy, mają one wysokość około 3 metrów.
 
             Zdaję sobie sprawę z tego, że nie byłoby tej budowy, gdyby nie było DDM w Tarnowie, gdyby nie było parafii: Tylmanowa, Bożego Miłosierdzia w Brzesku, parafii Uszew, Lisia Góra, Jastrzębia, Mystków, Krynica Zdrój, Tarnów-Mościce, Bochnia św. Pawła i innych, a także ofiar osobistych. Wielką radością napełniały się nasze serca, gdy 30 stycznia 2010 r. w Louwakou, po raz pierwszy w Rep. Konga zabrzmiał „Dzwon Miłosierdzia Bożego”, a stało się to dzięki ofierze (16000 zł), którą złożył ze swoich oszczędności na spokojną starość, pewien ksiądz kanonik emeryt, dawny proboszcz niewielkiej parafii naszej diecezji.
 
            Oczywiście, obok budowy tej świątyni, kontynuuję budowę i urządzanie domu „Inzo ya kilengi” dla dzieci, który ma 61 m długości i 10 m szerokości, posiada 5 sal katechetycznych i 8 pokoi z łazienkami (prysznic, umywalka, WC), a wszystko to za sprawą kolędników misyjnych.
 
            Wielkim skarbem naszego centrum parafialnego jest woda, którą udało mi się sprowadzić pod własnym ciśnieniem, z odległości 500 m, ze źródła, które nie wysycha w sezonie suchym. Zrobiony zbiornik na 10000 litrów, służy nam, naszej budowie, sąsiadom i wszystkim pielgrzymom i przechodniom, bowiem jeden kran jest do ich dyspozycji 24 godziny na dobę.
 
            Jeśli idzie o życie religijno-pielgrzymkowe, to zostało ono oficjalnie zapoczątkowane przez biskupa diecezji Nkayi, również dnia 10 maja 2009 roku, przy okazji wmurowania kamienia węgielnego, celebracją mszy św. przed obrazem Miłosierdzia Bożego w naszym prowizorycznym kościele i odprawienie z grupą pielgrzymów z Dolisie, pierwszej Drogi Krzyżowej na naszej louwakowskiej Kalwarii. Następnie przybyły: grupa dzieci (150) z Dolisie, 9 diakonów odprawiało tygodniowe rekolekcje przed święceniami kapłańskimi, trzy dni modliła się grupa (135 osób) Odnowy w Duchu Świętym, później grupa Legionu Marii, trzy razy przybyła na kalwarię pod wielki krzyż grupa „1000 Ave”, która za każdym razem odmawia 1000 Zdrowaś Maryjo bez przerwy. Na nadchodzące miesiące mamy już kilka nowych zgłoszeń.
 
            Jest jeszcze jeden ważny problem – nie mamy jadalni. Wszyscy jedzą siedząc na ziemi. Starsi sobie jakoś radzą. Dzieciom natomiast ten maniok spada na ziemię, otrzepują go i jedzą dalej… Mam więc wielką nadzieję, że kolędnicy misyjni naszej diecezji, w tym roku pomogą mi zbudować jadalnię – wieczernik, coś w rodzaju herbaciarni na Jasnej Górze, dla naszego sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Louwakou.
 
            Polecam się dalszym Waszym modlitwom i Waszej pomocy materialnej, bo nie chciałbym, by dzieło, którego się podjąłem, mnie przerosło.
 
            „Jezu ufam Tobie”. 
Ks. Marian Pazdan
Republika Konga
Głoście Ewangelię 2(2010), s. 8-9.