Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Stanisław Jeż

Paryż, 15 grudnia 1972 r.

Drodzy Przyjaciele Misji!  

Są pewne chwile w życiu człowieka, w którym jakby się czas zatrzymał, które pozostają w pamięci, które są jakimiś jakby ważniejszymi punktami naszego życia. Takim dniem był dla mnie 11 listopada 1972 r. Dzień odmienny od tych z trzech poprzednich lat, mojego kapłaństwa. Tym razem ten dzień na kilka przynajmniej lat był dla mnie ostatnim na ziemi polskiej. Ostatnim w kościele parafialnym, ostatnim w moim rodzinnym domu, razem z rodzicami i rodzeństwem. Ciepło robiło się koło „serca” na wiadomość o wyjeździe szczególnie w czasie Najświętszej Ofiary odprawianej w moim kościele parafialnym w Nowym Sączu.

Tak się złożyło, że wyjazd nastąpił dwa dni wcześniej niż planowaliśmy, dlatego tylko najbliższa rodzina uczestniczyła w Najświętszej Ofierze. Choć upłynęło już trochę czasu od tej chwili, pamiętam słowa św. Pawła do Filipian przypadające na ten dzień. „Tak bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się… Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku, ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku… A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków!” (Flp 4,10-13:19-20). I słowa Ewangelii: „Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie” (Łk 16,13).

Chciałbym, abym w przyszłości te słowa św. Pawła mógł odnieść do nauki i do Was, do naszej współpracy w rozszerzaniu królestwa Bożego na ziemi, do naszej wspólnej odpowiedzialności za to, ilu ludzi nie ma tego, który jest „Drogą, Prawdą i Życiem”. Tego który powiedział: „Przemija świat i pożądliwość jego, a prawda Pańska trwa na wieki”  

W obecnej chwili znajduję się na studium językowym i przygotowawczym w Paryżu, wśród misjonarzy różnych narodów i ras, dlatego prosiłbym o modlitwę, aby dobry Bóg dał dużo siły i wytrwałości w pokonywaniu trudności przygotowawczych, a w przyszłości dotrzeć do kraju w którym mam pracować, mam wrażenie, że z woli Bożej.

ks. Stanisław Jeż
Listy tarnowskich misjonarzy z diecezji Fort Rousset
Buletyn Wyższego Seminarium Duchownego, Tarnów 1975 r., s. 9-10.