Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Stanisław Jeż

Paryż – Środa Popielcowa 1973 r.

 „Jestem kapłanem dla Was,
 a chrześcijaninem razem z Wami”

Drodzy Przyjaciele!  

Wielu z Was w swoich listach zapytywało jak spędziłem swoje pierwsze święta na obczyźnie. Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym opowiedzieć o naszym pierwszym spotkaniu z przyszłym naszym księdzem biskupem z Afryki, ks. bp. Georges’em Singha. W czasie pierwszej wizyty u Niego, daliśmy Mu symboliczne pamiątki czy prezenty – może lepiej powiedzieć – coś dla ducha i ciała.  

Dla ducha obrazek średniej wielkości Matki Bożej Częstochowskiej – objaśniając, że czym dla Francji jest Lourdes, tym dla Polski jest Częstochowa w której znajduje się sanktuarium Matki Chrystusa i narodu polskiego.

Dziękując powiedział, że powiesi go w swoim pokoju. Więc Matka Boża Częstochowska uprzedzi nasz przyjazd do Konga, może tak będzie lepiej na początku naszej drogi misyjnej, a dla ciała - szynkę polską, z której mówił, chętnie skorzysta. Przed świętami Bożego Narodzenia pracowaliśmy razem z tzw. „Małymi Braćmi” nad przygotowaniem wieczoru i wieczerzy wigilijnej dla ludzi biednych – raczej nie materialnie ale uczuciowo, ponieważ starszych i samotnych tu na zachodzie mimo dobrobytu jest dużo. Chciałbym wyjaśnić, że „Mali Bracia” – to ludzie świeccy młodzi i starsi, którzy po swoich obowiązkach szkolnych czy zawodowych, wprowadzają w czyn przykazanie Chrystusa, przykazanie miłości: „Abyście się wzajemnie miłowali”. Bezinteresownie pomagają każdemu człowiekowi, bez względu na jego przekonania religijne, społeczne, odwiedzają tych ludzi czy też przyjmują w domu, na drzwiach, którego można przeczytać napis: „każdy kto tu wchodzi, jest naszym bratem”.

Właśnie z nimi, dla nich i ludzi samotnych, starszych miałem celebrować Najświętszą Ofiarę zwaną „Pasterką”. Byłem wtedy we Francji dopiero kilka tygodni i po raz pierwszy z ludem miałem składać Najświętszą Ofiarę i powiedzieć kilka słów. Przesuwając się ulicami Paryża, w wieczornej ciszy, przerywanej tego wieczoru rzadziej szumem samochodów, ponieważ, każdy chciał w domu rodzinnym pozostać, przypominałem sobie proste zdania, które przygotowałem. „Drodzy Bracia i Siostry, będąc księdzem polskim i we Francji dopiero od kilku tygodni dla przygotowania języka francuskiego w drodze do Konga – Brazzaville, mam trudności w wysławianiu się, w Waszym języku. Chciałbym jednak wyrazić Wam moją radość, że w tę piękną noc Bożego Narodzenia mogłem się znaleźć z Wami, składając Bogu ofiarę Miłości. W czasie tej Mszy św. będę się modlił za Was, za Francję, za Polskę moją Ojczyznę i Afrykę w której mam pracować – polecając się równocześnie Waszym modlitwom. Niech Boże Dziecię z Betlejem przez Jego Przenajświętszą Matkę błogosławi Was i strzeże od zła. Serce chciało mówić więcej bo liturgia Bożego Narodzenia jest wspaniała, ale rozum powstrzymywał mnie, aby nie profanować języka francuskiego popełniając błędy.

Po Mszy św. atmosfera rodzinna, choć inne zwyczaje niż w Polsce. Opłatkiem połamałem się z kolegami po powrocie, Francuzi bowiem nie mają tego zwyczaju. Dzień Bożego Narodzenia spędziliśmy po Mszy św. wspólnie kolędując. Koledzy puszczali z taśm magnetofonowych nagrane fragmenty uroczystości pożegnalnych ze swoich parafii. W okresie Bożego Narodzenia wielokrotnie w naszym domu musieliśmy śpiewać polskie kolędy, które podobały się naszym współmieszkańcom.

Niech te wspomnienia, wyciągnięte z mojego pamiętnika, staną się naszym wspólnym przeżyciem tych ogromnych wartości, jakie mamy w naszej religii katolickiej. Dla Was bowiem jestem kapłanem, a z Wami chrześcijaninem.

ks. Stanisław Jeż
Listy tarnowskich misjonarzy z diecezji Fort Rousset
Biuletyn Wyższego Seminarium Duchownego, Tarnów 1975 r., s. 16-18.