Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Stanisław Jeż

Chrześcijanie kongijscy składają uroczysty  
hołd kardynałowi Biayenda.
 

Drodzy Przyjaciele Misji !  

 W niedzielę 20 maja 1973r. mimo deszczu, który padał w nocy oraz rano do początku ceremonii, tłum chrześcijan, który oceniam na 25-30 tys. zgromadził się na stadionie Ebeue (zupełnie rozmoczonym, pełnym kałuż i błota), aby złożyć uroczyście hołd pierwszemu kardynałowi kongijskiemu. Przed rozpoczęciem uroczystości powiększającemu się tłumowi towarzyszyły fanfary. Ciekawa rzecz, były wykonywane przez chrześcijan jednak nie katolików, lecz braci odłączonych.  

Około godz. 9oo barwny orszak ukazał się w bramie stadionu, przed którym peleton żołnierzy oddawał honory. Najpierw ministranci, lektorzy, przedstawiciele organizacji religijnych, komitetów parafialnych, duchowieństwo, na końcu pochodu nowomianowany kardynał Biayenda w otoczeniu 20 biskupów, wśród nich ks. kardynał Malula z sąsiedniego Konga Zaire, abp Ndayen z Centralnej Afryki, abp Tagliaferi delegat Stolicy Apostolskiej oraz dwóch biskupów z naszego Konga (Kongo ma mniej więcej taką sama powierzchnię jak Polska – jednak tylko trzy diecezje) oraz dość liczną grupę braci odłączonych, przedstawicieli kościołów chrześcijańskich.  

Obecni byli przedstawiciele władzy państwowej, wśród nich minister spraw wewnętrznych oraz ambasadorowie Kamerunu, centralnej Afryki, Gabonu – czyli sąsiednich państw oraz Belgii, Francji i Italii. Uroczystości uświetniały trzy duże zespoły chóralne. Przed rozpoczęciem Mszy św. koncelebrowanej, w której braliśmy udział, minister skierował do wszystkich następujące słowa: „Prezydent Republiki, szef państwa Marien Ngouabi i władze kongijskie dzielą głęboką i szeroką radość z okazji wielkiego wydarzenia, którym jest wyniesienie do godności kardynała jednego z synów naszej republiki. To wydarzenie, muszę powiedzieć, napełnia radością i zaszczytem cały lud kongijski (burza oklasków podkreślająca szczególnie to zdanie).

Przez mój głos, prezydent republiki i władze państwowe, kierują gorące gratulacje księdzu kardynałowi i Kościołowi. Moja obecność tutaj jest żywym świadectwem jak wielką wagę przywiązuje nasza partia socjalistyczna i władze do tego, by dać wszystkim obywatelom naszego kraju wolność myśli i religię, która jak wszyscy wiedzą zapewniona jest w konstytucji naszego kraju. Ta wolność religijna zapewniona przez konstytucję znajdowała zawsze swoje urzeczywistnienie w aktach naszej partii i władzy. Po swoim przemówieniu minister w imieniu prezydenta Republiki odznaczył kardynała medalem zasług. Nastąpiła Msza św. koncelebrowana z uwzględnieniem mentalności i liturgii afrykańskiej. Szczególnie wspaniale wyglądała procesja darów ofiarnych w czasie której wszystek lud, na przemian z chórem, śpiewał pieśń afrykańską – Bonga – przyjmij Panie.

Procesja począwszy od najmłodszych przedstawicieli społeczeństwa: dzieci, młodzieży, matek, ojców pląsających w rytm wspomnianej pieśni, zbliżała się do ołtarza niosąc owoce i pokarm ziemi afrykańskiej. Po Ewangelii wygłoszono dwie homilie. Delegat Stolicy Apostolskiej ks. abp Tagliaferii, po przypomnieniu etapów życia nowomianowanego kardynała, podkreślił cechy charakterystyczne dla nominata: jego ducha wiary, męstwa, jako biskupa oraz prostotę. Cytując słowa Ojca św. przypomniał znaczenie swojej nowej godności arcybiskupa z Brazzaville i dodał słowa otuchy, które Ojciec św. skierował do niego w czasie audiencji, odczytując telegramy ze Stolicy Apostolskiej. Potem zabrał głos ks. kardynał Biayenda dziękując wszystkim współuczestnikom jego radości, dzielił się z nimi szczególną troską - to znaczy problemem powołań. Po zakończeniu Mszy św. zostały skierowane liczne gratulacje. Ks. kardynał Malula ukazał między innymi rolę chrześcijaństwa w rewolucji afrykańskiej. W imieniu braci odłączonych przemówił pastor Kościoła protestanckiego. Nasze Kościoły mogą doceniać waszego ducha prostoty i głębokiej ludzkości i braterstwa ekonomicznego.

Jako pamiątkę z tej uroczystości Mszy św. dajemy Wam zachętę św. Piotra, jaką Apostoł skierował do swoich kolegów i współpracowników w tym czasie: „Starszych więc, którzy są wśród nas, proszę ja również starszy, a przy tym świadek Chrystusowych cierpień oraz uczestnik tej chwały, która ma się objawić, paście trzodę Bożą, która jest przy Was, strzegąc jej nie pod przymusem, ale z własnej woli, jak Bóg chce, ale z oddaniem, nie jak ci, którzy ciemiężą gminy, ale jako żywe przykłady dla trzody, kiedy zaś objawi się Najwyższy Pasterz otrzymacie niewiędnący wieniec chwały. Niech Najwyższy Pasterz, którym jest Jezus Chrystus będzie dla Was Przewodnikiem”.  

Na końcu przemówił jeden z członków parafii, wyrażając uczucie radości, które tak żywo manifestowali Kongijczycy w czasie uroczystości.

Chciałbym, żeby te refleksje pobudziły Was do wspólnej modlitwy za młody Kościół w Kongo, który odczuwa szczególnie boleśnie brak kapłanów i sióstr zakonnych oraz odpowiedzialności za mały Kościół, którym powinna być każda rodzina chrześcijańska.  

Pan Nasz nich będzie z Wami.

ks. Stanisław Jeż
Listy tarnowskich misjonarzy z diecezji Fort Rousset
Biuletyn Wyższego Seminarium Duchownego, Tarnów 1975 r., s. 46-48.