Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Józef Smoleń

U TARNOWSKICH MISJONARZY NAD „GORZKĄ WODĄ” 

Piszę o misjonarzach, których działanie obejmuje 45000 dusz, rozproszonych na terenie 140 km2 z 35. stacjami dojazdowymi. Należą do archidiecezji Brazzaville, w Kongu, Afryka Centralna.

Mindouli nosi nazwę od swojej rzeki Min – douli i znaczy „gorzka woda”. Dawniej była to mała osada wiejska, położona wzdłuż brzegów rzeki i liczyła zaledwie kilkaset mieszkańców z plemienia Bateke. Rozwój swój zawdzięcza wspaniałym odkryciom bogatych złóż miedzi i otwarciu tutaj pierwszej kopalni miedzi przez Francuskie Towarzystwo Kopalniane w1911 roku.

Miedzionośne góry zaczęły przyciągać wielu ludzi, nawet z najdalszych okolic. W ten sposób Mindouli, już w latach 1924 – 29, stało się dużym centrum, skupiającym ponad stu europejczyków, głównie Francuzów, oraz około 3000 tubylców. Wielu z nich już było chrześcijanami. Zaistniała więc potrzeba opieki duszpasterskiej nad chrześcijanami, którzy na nabożeństwo niedzielne chodzili ponad 100 km do najbliższej misji w Mbamon. Pierwszym misjonarzem, który przybył do Mindouli, był Francuz, ojciec R.P. Bonnefont, za Zgromadzenia Ojców Ducha Świętego (Spirytynów), zwany przez miejscową ludność „Ma Boni”, tzn. dobry.

Do dnia dzisiejszego pozostał on w pamięci chrześcijan jako niezmordowany misjonarz. To właśnie on dał początek obecnej misji, której 50 – lecie istnienia obchodziliśmy w 1979 roku. Na przestrzeni 50 – letniej historii tejże misji pracowało ponad 20 misjonarzy, głównie Francuzi, ze wspomnianego zgromadzenia.

Dopiero od 1979 roku misja ta jest pod opieką polskich księży „Fidei donum”, z diecezji tarnowskiej. Obecnie pracuje tutaj czterech misjonarzy: ks. Stanisław Łacny (proboszcz), ks. Augustyn Gurgul, ks. Józef Smoleń i ks. Andrzej Kurek. Są również cztery siostry zakonne, które od 1961roku czynnie włączają się w dzieło ewangelizacji.

Dzisiaj misja w Mindouli liczy 45 tys. mieszkańców, w większości są to katolicy. Położona jest wśród pagórkowatych stepów wzdłuż linii kolejowej łączącej stolice Brazzaville z Oceanem Atlantyckim. Dzisiejsza misja obejmuje swym zasięgiem siedem dworców kolejowych na przestrzeni 140 km i skupia w sobie 34 stacje misyjne dojazdowe.

Jest oczywiste, że na tak dużej misji, misjonarze nie potrafią zapewnić w każdym tygodniu posługi kapłańskiej, nawet w tych większych parafiach. Dlatego to wielką pomocą są katechiści, którzy dobrowolnie podejmują się nauczania dzieci katechizmu w wioskach, prowadzenie modlitw, czytanie i wyjaśnianie Słowa Bożego w niedziele w razie nieobecności misjonarza. Takich ludzi dobrej woli nam nie brakuje. Na terenie naszej misji mamy ponad 60 katechistów, którzy codziennie wieczór od 18 do 19 przygotowują katechumenów do chrztu świętego, bierzmowania, Pierwszej Komunii św.

Kościół w Kongo po nacjonalizacji szkolnictwa w 1965 roku, podjął olbrzymie wysiłki w celu zorganizowania katechezy. Tym bardziej, że po rewolucji wielu misjonarzy pracujących w szkolnictwie wycofało się z Konga. W kraju o orientacji marksistowskiej (takim jest Kongo) wszelkie stowarzyszenia akcji katolickiej są zabronione. Natomiast z wielkim powodzeniem rozwijają się grupy modlitewne jak: Legion Maryi, skupiający w swych szeregach młodzież i starszych, kobiety i mężczyzn. Istnieje też bardzo prężna grupa modlitewna pod nazwą „Światło, Życie i Ewangelia” i choćby wspomnieć „Bractwo Ducha Świętego”. Chrześcijanie ci czynią bardzo dużo dobrego w swoim środowisku życia, dając świadectwo głębokiej, żywej i pełnej zaangażowania wiary.

Wielkim wydarzeniem w życiu naszych chrześcijan, były obchody setnej rocznicy ewangelizacji Konga w 1983 roku. Miejscowi biskupi wystosowali z tej okazji orędzie, wzywając wszystkich do odnowy duchowej. Poprzez odnowę wiary, modlitwy, życia rodzinnego i zaangażowania społecznego.

Chrześcijanie z Mindouli nie pozostali głusi na apel biskupów i oprócz odnowy duchowej podjęli konkretne czyny, ofiarowując kilka dni pracy dobrowolnej, przy realizacji różnych projektów, jak np. naprawa dachu na kościele, uporządkowanie terenu kościelnego itp.

Podjęto decyzję budowy nowego kościoła w centrum Minouli, gdyż ten obecny jest o wiele za mały na obecne warunki. Chrześcijanie zebrali już trochę kamieni i piasku do budowy nowego kościoła. Zapał i zaangażowanie jest duże, ale oczywiście sami nie są w stanie pokryć kosztów tej budowy. Potrzebna im będzie pomoc z zewnątrz.

Myślę, że Kościół kongijski budzi nadzieję na przyszłość i dlatego zakończę moje rozważania słowami pieśni religijnej z okazji stulecia Ewangelizacji Konga: „Kościele kongijski raduj się, gdyż Bóg jest dzisiaj wśród ciebie”.  

Ks. Józef Smoleń
Kongo-Brazzaville
Głoście Ewangelię 2-3(1985), s. 51-54.
(Przedruk z "Echo z Afryki i innych kontynentów" Kwiecień 1985 nr 4)