Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Stanisław Pawłowski

Drodzy Przyjaciele!

Proszę przyjąć tę parę słów z pozdrowieniami.  

Niby wakacje powinny być czasem wypoczynku. Niech i tak będzie. Tutaj na równiku będziemy mieć kilka powodów, żeby akurat było odwrotnie.

Po pierwsze – to okres suchy od mają do października. Nasi kochani tubylcy już sobie szukają zapałki, żeby palić lasy i sawanny. Może to nie jest takie złe, ale niech Pan Bóg zachowa wszystkich alergików na dym spaleniznę. Ja chyba zupełnie stracę głos!

Po drugie – w lipcu /pierwsza niedziela/ w Owando, czyli samym „sercu diecezji” będą święcenia aż dwóch diakonów. Serce się kraje z żalu, patrząc na tak marny owoc wysiłku tylu ludzi; księży, sióstr itd. - a tu dwóch i to tak, jak kropla rosy – nie do przewidzenia ani ustalenia. Miało ich być pięciu, no ale tamci trzej, albo zupełnie oklapli, albo ich wstrzymano. No, ale lepiej wcześniej zahamować samochód aniżeli po wypadku biadolić i płakać.  

Po trzecie – 6 sierpnia /pierwsza niedziela miesiąca/ w Kongo obchodziły Wniebowzięcie NMP – w parafii Oyo szykuje się święto parafialne czyli odpust. Mszę św. wraz z kazaniem odprawi ks. Bronisław Rosiek z Ngo. W tym czasie obydwaj duszpasterze z Oyo będą w rozjazdach po innych misjach, gdzie potrzeba zastąpić kolegów, przebywających na urlopie w Polsce.  

W samym Oyo nie koniec na tym. W sierpniu br. /tak zadecydował tutejszy Komitet Parafialny/ będziemy fetować 90-lecie założenia misji. Było to w styczniu 1899 r., w miejscowości Tsambitso – 8 km od Oyo, nad samym brzegiem rzeki Alima. Jako jedną z pierwszych na północy stację misyjną założył pierwszy biskup Kongo /wówczas kolonia francuska/, Francuz, zakonnik ze zgromadzenia Ducha Świętego. Nazywał się Prosper Auguoard.  

Przesyłam w załączeniu jego zapiski z tamtych lat. Są to wyjątki z dziennika pokładowego. Wówczas zdobywano Afrykę tylko i wyłącznie od morza i w głąb lądu drogami rzecznymi. Statek parowy, olbrzymia łajba z dużą załogą /potrzebni byli drwale do ścinania suchych drzew, pracujący głównie w nocy; dalej różnego rodzaje posługacze, tragarze do noszenia skrzyń i zwykle 3-4 białych jako obsługa maszyn i nawigacji/, budził zgrozę i przestrach wśród mieszkańców brzegów rzeki Alima.

Pomimo, ze już od dawna tutejsi mieszkańcy Oyo przyzwyczaili się do tego zjawiska, to wiem dobrze jakie wrażenie po dziś dzień wywołuje przybycie każdego nawet małego stateczku. Słyszą go wszyscy o jakieś 4-5 godz., a wiedzą o kilka dni z wyprzedzeniem dokąd płynie, co wiezie i co będzie skupował. Gdy cumuje rano – nie ma mowy, by utrzymać dzieci w szkołach!

Tak więc moi parafianie postanowili uczcić tę 90-letnią rocznicę i aby świętować dłużej, to nie chcą za żadne skarby połączyć odpustu z rocznicą. Ponieważ misjonarze pierwsi założyli szkoły i prowadzili je aż do 1963r. tzn. do momentu wybuchu rewolucji komunistycznej i do przejęcia szkół przez państwo, stąd proszę sobie wyobrazić, że ¾ Komitetu Centralnego to byli uczniowie szkół misyjnych, nie licząc tzw. kadry kalibru. Z samego Oyo mamy prezydenta, obecnie miłościwie nam panującego już 10 lat!; mamy 5 ministrów, dyrektorów bez liku i co grubszych wyższych oficerów w armii. Zainteresowanie tą rocznicą jest spore, bo każdy ma raczej miłe wspomnienia ze szkoły misyjnej, a bardzo serdecznie wspominają wszystkich misjonarzy, nawet tych, co pomarli jako staruszkowie jeszcze przed II wojną światową. Ministranci dawni – a spotkałem jednego ministra, dawnego ministranta z Tsambitso /lata 1953-59/ - a raczej z humorem opowiadają jak brali lanie w zakrystii za wypicie wina mszalnego. W tamtych czasach, przy fatalnym transporcie i braku dróg lądowych, dostawy towarów europejskich były bardzo kłopotliwe!  

To tyle. Resztę z pamiętników o. Augouard'a.  

ks. Stanisław Pawłowski,
Kongo-Brazzaville
Głoście Ewangelię
2-3(1989), s.8-10