Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

Ks. Wojciech Mach

Brazzaville, 1989 r.  

Moi Drodzy!

Do tego duszpasterskiego roku wystarto­wałem sam, jako że mój współpracownik zdecydował się opuścić Kongo.

Na spotkaniach roboczych trzeba było więc omówić punkt po punkcie wszystkie problemy parafii, rozdzielić katechizm dla dzie­ci szkół podstawowych, młodzieży i dorosłych, uzgodnić program pracy grup, bractw, chórów, a także przygotować z nimi tematykę pogadanek ascetycznych. Z Komitetem Parafialnym ustalić najważniejsze daty programu duszpasterskiego w całym roku i przedyskutować plan napraw i remontów w kościele i przy budynkach para­fialnych.

Hasło duszpasterskie roku zostało opra­cowane na trzydniowej sesji, prowadzonej pod przewodnictwem diecezjalnego dyrektora dusz­pasterstwa, w oparciu o encyklikę Jana Pawła II „Solicitudo rei socialis”. A więc działalność społeczna Kościoła i parafii. Sposób prowa­dzenia tej działalności i konkretne rozwiąza­nia były dyskutowane na spotkaniach poszczególnych grup bractw, a w szczególności na ze­braniach Caritasu parafialnego.

Od samego rozpoczęcia roku katechetycznego szczególną uwagę poświęciliśmy dzieciom z trzeciego kursu, gdyż te miały tuż po Bożym Narodzeniu przyjąć I Komunię św. W diecezji Brazzaville udziela się I Komunii św. w czasie Bożego Narodzenia, w myśl rozporządzenia ordy­nariusza. Te same dzieci nieco później, w okre­sie Zielonych Świąt przyjęły sakrament bierz­mowania.

Dla pogłębienia hasła duszpasterskiego roku, tuż po Bożym Narodzeniu zorganizowaliśmy sesje parafialną dla odpowiedzialnych z poszczególnych grup i stowarzyszeń na temat: Kościół – Świat, która polegała w pierwszej części na analizowaniu dokumentu soborowego: „Kościół w świecie współczesnym”, a następnie na odczytaniu czego społeczeństwo kongijskie oczekuje od Kościoła, oraz sformułowaniu wniosków i rozwiązań dla naszej parafii. Pod przewodnictwem doświadczonych animatorów, 35 uczestników odkrywało swoje powołanie świeckich w Kościele i świecie oraz ustalało konkretne zadania w parafii.

Dyskusje i praca w grupach były bardzo ożywione, postanowienia dość konkretne, ale z ich realizacją już nieco gorzej. Trzeba wracać do tego na zebraniach Komitetu parafialnego i innych grup i dopingować do pracy. Takie jest m. in. zadanie misjonarza w środo­wisku miejskim w Brazzaville. Nie jeździ się do wiosek, mniej się robi samemu, natomiast więcej organizuje pracę, angażuje innych i... popycha.

Gdy na parafii zostałem sam, pewien doś­wiadczony misjonarz zapytał mnie jak sobie dam radę. Odpowiedziałem mu, że to jest sprawa organizacji pracy. A on na to: „Oby Ci sił wystarczyło do popychania”. Szybko przyznałem mu rację. Nie wystarczy tylko zorganizować i rozdzielić pracę, trzeba po prostu być przy jej wykonaniu, często samemu zrobić, a to w 35-tysięcznej parafii może zmęczyć.

Jeszcze sprawa, która mi „leży na sercu”, zresztą nie tylko w ostatnim roku, to formacja świeckich. Mężczyźni i kobiety na poziomie maturalnym i wyższym już od dwóch lat biorą udział w kursach organizowanych przez profe­sorów Wyższego Seminarium z teologii, histo­rii Kościoła, Prawa Kanonicznego i liturgii. Całość jest przewidziana na cykl trzyletni. Spodziewamy się w ten sposób wykształcić eli­tę ludzi, którym przy parafii będzie można po­wierzyć odpowiedzialność za poszczególne sek­tory duszpasterskie. Entuzjazm i wytrwałość jak na razie są dobre, bo na 50 osób zapisanych na I rok, do końca drugiego roku doszło 40.

I jeszcze sprawa kościoła oraz pomiesz­czeń na nauczanie religii. Przybywa nam – Bogu dzięki – ludzi uczestniczących we Mszy św. oraz dzieci na katechizmie. Postanowiliśmy rozbudować dotychczasowy kościół w ten sposób, aby równocześnie wygospodarować parę salek. Plany są już zrobione i zatwierdzone. Pozwolenie na budowę też już załatwione. Część pieniędzy otrzymaliśmy z Kongregacji Rozkrzewiania Wiary, trochę składać mają parafianie, a reszta… jeszcze nie wiem skąd. Zaraz po moim urlopie mamy przystąpić do pracy.

Tę sprawę i całą naszą parafię, a także tego przyszłego współpracownika ks. Piotra Świdra oraz mnie samego polecam Waszej modlitwie.  

Ks. Wojciech Mach
Kongo-Brazzaville
   Głoście Ewangelię 4(1989), s. 12 – 14.