Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

ks. Marian Pazdan

 Ks. Marian Pazdan głosi Ewangelię w Republice Konga dwudziesty czwarty rok. Pracował w kilku parafiach organizując je od podstaw. Od 2007 roku osiadł w Louvakou, gdzie wybudował sanktuarium Bożego Miłosierdzia. W niniejszym liście wyraża swą radość, że na kongijskiej ziemi może zaszczepiać kult Bożego Miłosierdzia, którego pierwszym etapem było wybudowanie i konsekrowanie, mającego spełnić wielką rolę, sanktuarium.

Louvakou, 23 lutego 2014 r.
 
Moi Drodzy!
 
Pragnę w tym liście napisać o kulcie Bożego miłosierdzia, który zaczyna się rozwijać na kongijskiej ziemi, gdzie jestem misjonarzem. Osoba i misja św. Faustyny to tylko przypomnienie Bożej hojności wobec tych, którzy będą wysławiać Boże Miłosierdzie i przekonywać innych do złożenia w nim całkowitej ufności.
 
Różne były sygnały, wysyłane do mnie, polskiego misjonarza fideidonisty, bym stał się apostołem Bożego Miłosierdzia na kongijskiej ziemi i zrobił coś więcej dla rozwoju potrzebnego kultu. Szczególnie zdanie Pana Jezusa wypowiedziane do św. Faustyny: „Pragnę, aby ten obraz (Bożego Miłosierdzia) był czczony najpierw w waszej kaplicy, a później na całym świecie”, zapadło w moim umyśle (47). Pomyślałem wtedy – kto to zapoczątkuje na kongijskiej ziemi, jeśli nie my, polscy misjonarze?
Kiedy jeszcze budowałem i organizowałem struktury parafii w Kibangou (2004-2007), starałem się u mojego biskupa diecezjalnego Daniela Mizonzo o zgodę na budowę nowej parafii w Louvakou, która otrzymałaby wezwanie Miłosierdzia Bożego. W tej miejscowości rozpoczął przed laty budowę małej kaplicy ksiądz kongijski, jednak z różnych powodów jej nie ukończył. Po moim przybyciu w to miejsce, przykryłem tę kaplicę dachem. Z Polski przywiozłem obraz Bożego Miłosierdzia. Coraz „głośniej” mówiłem o Bożym Miłosierdziu i zaczęliśmy odmawiać koronkę. Tym wszystkim zainteresował się młody katechista z dużego miasta Dolisie (30 km od Louvakou) i tam stał się apostołem Bożego Miłosierdzia w trzech parafiach. Tam tworzył grupy modlitewne, które zaczęły regularnie przybywać przed obraz umieszczony w naszej kaplicy.
 
W tym czasie, począwszy od 2007 roku, zacząłem stawiać zaplecze pielgrzymkowe. Dom dla pielgrzymów „Inzo ya kilengi” powstał dzięki kolędnikom misyjnym. Bardzo ważną rzeczą było doprowadzenie wody (źródło św. Faustyny), urządzenie Kalwarii, a przede wszystkim zbudowanie świątyni – sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Wszystko to, choć nie było łatwe, udało się zrealizować i 10 maja 2009 roku miejscowy, wspomniany przez mnie biskup kongijski poświęcił kamień węgielny pod budowę świątyni, której wymiary wynoszą 40 na 17 metrów. Doczekaliśmy szczęśliwego dnia 23 lutego 2014 roku, kiedy biskup tarnowski Andrzej Jeż tę świątynię konsekrował. To było wielkie wydarzenie. Przybyli wszyscy biskupi kongijscy, nuncjusz apostolski, trzech księży z Polski oraz trzy siostry polskie pracujące od wielu lat w Kongu, wiele osób z rządu, przewodniczący (marszałek) parlamentu Republiki Konga i około 1500 wiernych. Podczas ceremonii zostały uroczyście zainstalowane przez abp. Brazzaville Anatola Milandou relikwie św. Faustyny, które z sanktuarium w Łagiewnikach przywiózł nam ks. biskup Andrzej. Różne przybyłe grupy uczestniczące w niej odśpiewały hymn do Bożego Miłosierdzia. Trzeba powiedzieć, że członkowie tych grup modlą się w swoich środowiskach do Bożego Miłosierdzia i apostołują wśród innych. Asystują też często ludziom umierającym. Pracujemy w diecezji nad statutem dla tych grup, których członkowie już składają deklaracje i potwierdzają swe zaangażowanie w kult Bożego Miłosierdzia. Codzienne więc mają odmawiać przynajmniej dziesiątek koronki, uczestniczyć przynajmniej raz we mszy świętej w dzień powszedni, przynajmniej raz w roku odbyć pielgrzymkę do naszego sanktuarium, uczestniczyć w triduum i nowennie do Bożego Miłosierdzia, być apostołem w swoim środowisku i partycypować materialnie w szerzeniu kultu.
 
Kult Jezusa Miłosiernego na ziemi afrykańskiej zaszczepi się, jeśli księża kongijscy się zaangażują i przekonają, że ich rodzimy kontynent potrzebuje Bożego Miłosierdzia.
 
Ks. Marian Pazdan
Republika Konga
Misje Dzisiaj (2014)2, I-II.