Strona główna
Artykuły
Biuletyn "Głoście Ewangelię"
Dom Formacji Misyjnej
Historia
Informacja
Kronika misyjna
Misjonarze diecezjalni
Misjonarze zakonni i świeccy
Misjonarze męczennicy
Księża tarnowscy na Wschodzie
Animacja i formacja misyjna
Szpital w Bagandou
Kleryckie Ognisko Misyjne
Kolędnicy misyjni
Wspomnienie o ks. Janie Czubie
Ofiarność i pomoc dla misji
Mungo Maboko

LIST GRATULACYJNY BISKUPA TARNOWSKIEGO DO SZPITALA W BAGANDOU

Biskup tarnowski Andrzej Jeż wystosował list gratulacyjny w języku francuskim na ręce dyrektor szpitala w Bagandou w Republice Środkowoafrykańskiej p. Elżbiety Wryk. Data listu nawiązuje do piątej rocznicy ponownego otwarcia tej placówki zdrowotnej, która rozpoczęła swą działalność w 2004 roku, a w 2007 roku musiała być przerwana z powodu braku personelu na okres 1,5 roku.
Szpital został wybudowany i funkcjonuje dzięki kolędnikom misyjnym diecezji tarnowskiej. List, z powodu trudnej, ale krystalizującej się już od soboty 7 grudnia sytuacji, nie dotarł jeszcze do adresatów. W tej chwili w szpitalu pracują tylko dwie Polki: p. Elżbieta Wryk - dyrektor i p. Izabela Cywa, która pracowała tam powróciła znów, by jako pracownik apteki i administracji służyć w szpitalu.

Pani Elżbieta Wryk
Dyrektor szpitala w Bagandou
wraz z Personelem szpitala
Republika Środkowoafrykańska

Z prawdziwą radością zwracam się do Pani Dyrektor i Personelu szpitala w Bagandou, ośrodka, którego powstanie i finansowanie ma swoje korzenie w Kościele tarnowskim w Polsce. Te słowa kieruję w czasie, gdy obchodzone jest pięciolecie nieprzerwanej działalności tej nie do przecenienia placówki zdrowotnej w krainie Lobaye.

Idea powstania szpitala, która zrodziła się w diecezji tarnowskiej, bardzo szybko została zaaprobowana przez biskupa Mbayki Rino Perin. Fundusze na ten cel zbierały i zbierają dzieci, odwiedzając katolickie domy w diecezji tarnowskiej, których mieszkańcy hojnie i z radością dzielą się swoimi oszczędnościami ze swymi braćmi i siostrami w Republice Środkowoafrykańskiej. Zakończona w 2003 roku budowa kompleksu szpitalnego przez ówczesnego proboszcza ks. Marka Muszyńskiego, uzupełniona i wyposażona przez jego następcę ks. Mieczysława Pająka, doczekała się wkrótce, dzięki Pani zapobiegliwości, nowych pawilonów. Pani Elżbieto, gratuluję chrześcijańskiej odwagi i ducha miłości, a Bogu dziękuję za Pani świadectwo wiary składane na afrykańskiej ziemi.

Z prawdziwym żalem przeżywaliśmy czas, gdy po poświęceniu i otwarciu szpitala w 2004 roku, po trzyletniej jego działalności, musiało nastąpić jego zamknięcie na półtora roku z powodu braku personelu. Opatrzność Boża pozwoliła jednak na nowo go udostępnić miejscowej ludności i od 17 listopada 2008 roku obiekt nieprzerwanie służy potrzebującym opieki medycznej.

Jestem bardzo wdzięczny księżom misjonarzom z mojej diecezji, którzy posłani przez Kościół, by głosić Dobrą Nowinę w Bagandou, nie szczędzili i nie szczędzą sił dla właściwego funkcjonowania szpitala. W sposób szczególny wyrażam moją wdzięczność szesnastu paniom i czterem panom z Polski oraz trzem siostrom, na czele z panią dyrektor Elżbietą. Panie, jako lekarki, pielęgniarki, położne, laborantki czy pracownicy administracyjni, a panowie, jako specjaliści w różnych dziedzinach oddawali swój czas i umiejętności, by szpital jak najlepiej służył na co dzień. Panie lekarki i pielęgniarki dzieliły się swoim doświadczeniem i profesjonalną wiedzą, formując odpowiedni personel medyczny. Taką samą wdzięczność pragnę okazać wobec pań i panów, którzy tworzą rodzimy, dwudziestojednoosobowy personel szpitalny, na czele z panem felczerem Honoré Belekpian; wszyscy oni ofiarnie służą swoim braciom i siostrom w szpitalu, a niektórzy również w okolicznych wioskach.
Pragnę moje wielkie uznanie skierować również do miejscowej ludności. Wiem, że w trudnym czasie rebelii, która dotknęła Republikę Środkowoafrykańską, dwadzieścia trzy osoby przez prawie cztery miesiące bez przerwy czuwały i były gotowe bronić szpitala przed ewentualnym napadem i grabieżą, doświadczaną przez podobne centra zdrowia w kraju. To jest świadectwo ogromnej wagi i dowód, że nasi bracia Afrykańczycy, przyjmując szpital od Kościoła tarnowskiego jako dar, poczuwają się do wielkiej odpowiedzialności, aby go chronić jak naczynie gliniane, by mógł jak najlepiej służyć wszystkim potrzebującym. Znana mi jest również przychylna postawa władz lokalnych wobec szpitala i za to im jestem wdzięczny.

Ponad 27 tysięcy konsultacji, w tym niemal 6 tysięcy drogich naszym sercom Pigmejów, 11 tysięcy osób hospitalizowanych, w tym ponad 6 tysięcy dzieci, niemal 500 operacji – to liczby, które mówią nie tylko o przydatności szpitala w Bagandou, ale i o miłości, którą świadczą sobie nawzajem ludzie, niezależnie od koloru skóry czy wyznania.

Niech Pan, który pozwolił na dokonanie tego dzieła, pozwoli w swoim miłosierdziu na jego kontynuację, a Was wszystkich: Duszpasterzy, Panią Dyrektor, Personel szpitalny i całą społeczność, dla której szpital jest oazą nadziei, niech błogosławi i strzeże.

Drogiemu memu sercu narodowi zamieszkującemu Republikę Środkowoafrykańską życzę pokoju Chrystusa i pokoju od ludzi dobrej, a nawet złej woli.

† Andrzej Jeż
Biskup tarnowski
Tarnów, 17 listopada 2013 r., w piątą rocznicę wznowienia działalności szpitala w Bagandou


Wydział Misyjny Diecezji Tarnowskiej, ul. Legionów 30, 33-100 Tarnów, tel. 014/63-17-370; fax 014/63-17-379;